Polityka i społeczeństwo

Kolejna kompromitacja Patryka Jakiego. Ta akcja pokazuje, że w sztabie kandydata PiS na prezydenta Warszawy zapanował kryzys

Lans Patryka Jakiego pod stadionem Legii. Tego, jak potraktował szalik stołecznego klubu kibice mu jednak nie wybaczą
Fot. Flickr

Od czasu bułgarskiej wpadki kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, w sztabie Patryka Jakiego widać wyraźny kryzys. Do mediów przebiła się głównie narracja o tym, że Patryk Jaki chciałby w Warszawie komunikację miejską na wzór Sofii (przypominająca w większości obszarów Warszawę sprzed 30 lat), a na domiar złego okazało się, że z angielskim polityka aspirującego do bycia głównym gospodarzem europejskiej stolicy jest kiepściutko. Od tamtego czasu dynamika kampanii siadła, przedstawiane pomysły są miałkie, a uwaga mediów jakby zmalała. Inne sztaby ruszyły pełną parą i w wyścigu, mimo nieograniczonego finansowania i wielkiej mobilizacji lokalnych działaczy (pojawiających się na spotkaniach z wyborcami, by robić sztuczny tłum), Jaki zaczyna zostawać lekko w tyle. Niestety, w sztabie wyborczym posła z Opola uznano, że lepiej robić dużo, niż robić mądrze i taka strategia zaczyna odwracać się przeciwko niemu.

Najpierw pochwalił się poparciem ze strony Jacka Saryusz Wolskiego i Jana Marii Rokity, na których doświadczeniu samorządowym ma się ponoć opierać. Problem w tym, że ci politycy ani nie są znani z osiągnięć w samorządzie, ani nie są przedstawicielami środowiska stolicy. Na dodatek rekomendacja od “obcych” zwraca uwagę na brak rekomendacji ze strony “rodzimych” polityków i reprezentantów samorządu warszawskiego. Raczej nie o taki efekt chodziło.

Natomiast wczorajsze wydarzenia spod Warszawy, gdzie Jaki zdecydował się wziąć udział w propagandowym evencie “rozpoczęcia budowy” fragmentu autostrady A2 w kierunku Mińska Mazowieckiego, zakrawały już na farsę. Z braku innych alternatyw i pomysłów, Jaki zdecydował się wbić pierwszą łopatę do inwestycji, na którą przetargi rozpisywał jeszcze rząd PO-PSL, w której obóz PiS przez półtora roku nie potrafił wybrać wykonawcy, ani że ostatecznie znów zapłaci za nią jak za zboże (wysokie koszty budowy autostrad za poprzednich rządów były nagminnie krytykowane przez PiS). Co gorsza, nie był tam sam – towarzyszyło mu kilku kandydatów PiS w wyborach lokalnych – tak by jak najwięcej osób mogło podpisać się pod rządową, (bo przecież nie samorządową) inwestycją. Na dodatek faktyczna budowa drogi trwa już od wielu miesięcy, co tylko bardziej ośmiesza udział partyjnych notabli.

Na pytanie, w jakim konkretnie charakterze wiceminister sprawiedliwości i poseł ziemi opolskiej znalazł się na otwarciu budowy autostrady, mającej polepszyć komunikację Polski wschodniej i jaki to ma związek z jego kandydowaniem na stanowisko prezydenta Warszawy odpowiedzieć nie potrafił. Musiało wystarczyć jedynie tłumaczenie, że jako poseł, głosujący za środkami na tę inwestycję ma prawo tam być.

Nadzieję na przezwyciężenie kryzysu kampanijnego ma dać zaplanowana na najbliższą niedzielę konwencja, mająca ponoć mieć hollywoodzki styl, podczas której Jaki po raz kolejny ogłosi przełomowy program dla Warszawy. Jego “przełomy” zaczynają niestety dla niego przypominać nieco Macierewiczowskie dochodzenie do prawdy o katastrofie w Smoleńsku. Już tylko najwierniejsi z wiernych doczekać się nie mogą. Reszta z pobłażaniem kręci zaś głową.

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie