Polityka i społeczeństwo

Koalicja Obywatelska pokazała nowy spot wyborczy. Zwykli Polacy o prawdziwych problemach

Koalicja Obywatelska zaprezentowała swój nowy spot wyborczy. Po zarzutach PiS względem ostatniego materiału politycy opozycji wyciągnęli wnioski i tym razem nie zatrudnili aktorów, ale zaprezentowali wypowiedzi prawdziwych Polaków. Jak relacjonuje dziennik.pl, podczas konferencji prasowej poseł PO-KO Mariusz Witczak powiedział, że w spocie Polki i Polacy opowiadają o problemach, o których chcą powiedzieć obecnej władzy: To są bardzo odważni obywatele, dlatego że mają świadomość wtedy, kiedy opowiadali o tych problemach mówili nam, jak dzisiaj działa machina hejtu, mediów publicznych, jak działa machina hejtu połączona ze środowiskami obecnej władzy. Pomimo tego są odważni, bo wiedzą, że warto mówić prawdę i że warto mówić w tej debacie publicznej o problemach, które muszą być rozwiązane tak, by jutro mogło być lepsze”. Wtórował mu poseł Arkadiusz Myrcha, który ocenił, że spot “zastępuje dzisiaj media publiczne. Media, które stoją aktywnie w kampanii wyborczej po stronie partii rządzącej i które skoncentrowane są wyłącznie na atakowaniu partii opozycyjnych, innych komitetów, które startują w tych wyborach”.

Format materiału wyborczego polega na sekwencji komentarzy obywateli w sprawach dla Polaków ważnych, od zaniedbań w edukacji, ochronie zdrowia, po głośne afery rządu PiS. Widzimy młodą kobietę, która mówi: “Martwię się o zdrowie mojej babci“, aby następnie zobaczyć starszą panią, która skarży się, że: “Już od kilku miesięcy czekam na wizytę u kardiologa“. Podobny schemat pojawia się w przedstawieniu przepełnionych klas w szkołach, których uczniowie mają zajęcia często do wieczora. Słyszymy że “Nauczyciele wychowują nasze dzieci, a wy nie doceniacie ich pracy”, czy “Kłócicie się nadal o sprawy sprzed 30 lat, młodzi chcą iść do przodu, żyć w nowoczesnym kraju” oraz “Dlaczego w Polsce jest więcej limuzyn rządowych niż karetek”. Całość materiału udostępnił na Twitterze poseł Arkadiusz Myrcha:

Opisany spot stanowi zmianę w strategii opozycji, ponieważ stawiając na głosy szeregowych wyborców, a nie wynajętych aktorów kojarzonych ze średniej klasy produkcji telewizyjnych, łatwiej budować wiarygodność i wywołać emocje u odbiorców. Największym narzędziem władzy jest bowiem odrzucanie zarzutów poprzez nieodnoszenie się do nich, ale zamiast tego uderzenie w ich autorów. Wojna na spoty jest istotną częścią kampanii, która do tej pory przy zalewie populistycznych klipów władzy nie szła po myśli opozycji, stąd nadchodzące dni będą wymagały od przeciwników PiS zdwojonego wysiłku, aby przedrzeć się przez mur  dezinformacji dobrej zmiany.

fot. flickr/PO

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie