Polityka i Społeczeństwo

Klęska MON w kolejnej strategicznej dla Polski dziedzinie. Rażąca niekompetencja szefa resortu

Klęska MON w kolejnej strategicznej dla Polski dziedzinie. Rażąca niekompetencja szefa resortu
fot. Shutterstock/WENDE Images

Antoni Macierewicz jest w gabinecie Beaty Szydło niedoścignionym mistrzem składania pustych obietnic. Nowe śmigłowce dla armii od Amerykanów, nowe polsko-ukraińskie konsorcjum, słynne 1000 dronów, czy prześciganie się w liczbach, najpierw 300, a potem już 550 mld zł na nowe zbrojenia pokazały, że pomiędzy wypowiedziami ministra, a efektami resortowej pracy panuje przepaść. Niestety jakby tego było mało plany resortu obrony okazały się być także całkowitą klapą w kolejnej, strategicznej dla państwa polskiego dziedzinie.

Mowa o kondycji przemysłu zbrojeniowego, który miał być oczkiem w głowie rządu. Był to warunek niezbędny, aby skutecznie zmodernizować i przygotować na ewentualność konfliktu siły zbrojne.

Nie jest bowiem tajemnicą, że krajowe zaplecze zbrojeniowe jest kluczowe w czasie pokoju do zapewnienie konkurencyjnej cenowo oferty zakupu sprzętu, którego produkcja wesprze rozwój gospodarki, a przypadku wojny, aby zapewnić utrzymanie ciągłości zdolności bojowych armii.

Kluczem do silnego przemysłu zbrojeniowego miały być dwa czynniki: nowe zamówienia i transfer technologii. Dziś już wiemy, że oba kuleją i wydają się być równie bliskie realizacji jak inne obietnice Antoniego Macierewicza. Do utrzymania rozwiniętego przemysłu zbrojeniowego nie wystarcza bowiem popyt krajowy, dlatego MON obiecywał niejednokrotnie intensyfikację działań na rzecz pozyskania nowych rynków zagranicznych. Okazuje się jednak, że na tym polu państwo Polskie istnieje tylko teoretycznie.

Wyniki eksportu przemysłu zbrojeniowego pikują w dół osiągając niechlubne rekordy sytuujące Polskę w ogonie Europy. W zeszłym roku eksport wyniósł zaledwie 389 mln euro. We wcześniejszych latach nie było dużo lepiej, jednak zbrojeniówka mimo szumnych zapowiedzi tkwi w miejscu. Eksperci oceniają, że w kraju wielkości Polski większość produkcji broni powinna zasilać eksport, aby utrzymać moce produkcyjne i rentowność firm sektora. Jednak w naszym kraju zbrojeniówka żyje głównie z wątłej kroplówki państwa. PiS obiecuje wprawdzie wielkie kontrakty na dziesiątki miliardów zł, jednak bez należytej technologii, umów offsetowych i przygotowania może okazać się to być niewykorzystaną szansą. Obecnie więcej broni niż Polska eksportuje nawet Białoruś, która wysyła zagranicę cztery razy więcej uzbrojenia. Ustępujemy także pogrążonej wydawałoby się w wojnie Ukrainie , nie wspominając o Czechach. Wyprzedza nas nawet Rumunia. Najwyraźniej całkowita wymiana kadr za rządów dobrej zmiany czy przetasowania organizacyjne spółek zbrojeniowych nie przyniosły oczekiwanego uzdrowienia. Czyżby “wystarczy nie kraść” to za mało?

Zdaniem ekspertów cytowanych przez portal money.pl jest to efekt złych decyzji produkcyjnych, wygaszania produkcji starszego sprzętu, który uznano za nieopłacalny, a który wciąż okazuje się dobrze sprzedawać. Mamy wreszcie paradoksalny brak wsparcia politycznego. To ostatnie najbardziej dziwi, ponieważ przy takich deklaracjach politycznych, członkowie ekipy Beaty Szydło powinni być gotowi jeździć po świecie i uścisnąć parę rąk, aby otworzyć krajowej branży kolejne drzwi.

Nie jest to jedyny problem. Drugim wyzwaniem zbrojeniówki są technologie. Plany ich transferu okazują się w MON problematyczne. Wielkie kontrakty, takie jak planowany system Wisła za ponad 30 mld zł, na dzisiaj przynoszą rozczarowanie. Najważniejsze i najcenniejsze technologie będą poza zasięgiem Polaków. Jeśli rząd będzie upierał się przy podpisywaniu kontraktów za wszelką cenę, to szansa jaką daje dobrze wynegocjowany offset, może zostać zmarnowana mimo wydania miliardów.

Antoni Macierewicz zamiast żonglowaniem obietnicami powinien zająć się w większym stopniu swoją pracą, a najlepiej wydelegować ją do ekspertów z branży. Wyzwania jakie stoją przed naszymi siłami zbrojnymi, także w wymiarze zaplecza, są ogromne i nie stać nas, by ich nie sprostać. Na naszych oczach decyduje się bezpieczeństwo państwa w perspektywie dekad, dlatego właśnie MON powinien być jednym z resortów, którego prace powinny przyciągać szczególną uwagę opinii publicznej…

fot. Shutterstock/WENDE Images

POLUB NAS NA FACEBOOKU

[wpdevart_like_box profile_id=”539688926228188″ connections=”show” width=”600″ height=”220″ header=”big” cover_photo=”show” locale=”pl_PL”]

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie