Polityka i społeczeństwo

Katastrofalne skutki zaniedbań w NFZ. Te informacje to jednoznaczna zapowiedź niewyobrażalnego kryzysu

Mocne słowa ministra zdrowia. Szumowski nie zostawił suchej nitki na postawie prawicy
Fot. flicr.com/KPRM

Zeszłoroczny protest lekarzy rezydentów był krzykiem ostrzeżenia środowiska medyków, jak opłakane mogą być konsekwencje ignorowania przez polityków narastającego kryzysu w ochronie zdrowia. Od protestu minął ponad rok, a obietnice zwiększenia nakładów na zdrowie w stosunku do PKB nie zostały przez rząd dotrzymane. Politycy woleli zabrać 7 mld zł na inne polityczne cele poprzez sztuczki księgowe, które zrealizowano kosztem polskiego pacjenta. Jednak przyszłość w systemie ochrony zdrowia rysuje się ponuro nie tylko z powodu niedofinansowania, braku lekarzy i pielęgniarek, ale przede wszystkim z powodu najtrudniejszego z wyzwań – kryzysu demograficznego. Aby uzmysłowić sobie jak bardzo jesteśmy nieprzygotowani na już niedaleką przyszłość pokazuje zestawienie paru podstawowych danych o systemie.

Obecnie bowiem w warunkach społeczeństwa, które dopiero rozpoczęło proces starzenia się, 75% obywateli generuje zaledwie 12,5% kosztów systemu ochrony zdrowia. W tym samym czasie jednak 10% najbardziej schorowanych pacjentów wykorzystuje aż 69,3% zasobów NFZ. Te zestawienie pokazuje dobitnie, że publiczna ochrona zdrowia to tak naprawdę mechanizm solidarnościowy z osobami w najcięższym stanie zdrowia. W omawianych 10% chorych miażdżąco dominującą grupę stanowią osoby starsze. To one obciążone licznymi chorobami potrzebują najdłuższych i często cyklicznych hospitalizacji, a przewlekłość ich dolegliwości sprawia, że system ponosi koszty na ich rzecz w trybie ciągłym. I tutaj właśnie kryje się prawdziwe ziarno katastrofy.

Kiedy bowiem wszyscy martwią się, jak starzejące się społeczeństwo wpłynie na budżet ZUS, to w tym samym czasie sytuacja NFZ pozostaje całkowicie w cieniu. Liczby jednak są nieubłagane. Zgodnie z prognozami do 2050 roku liczba osób powyżej 65 roku życia wzrośnie z 5,7 do 11,1 mln ludzi. Podwojenie liczby osób starszych i jeszcze większy wzrost osób 80+ oznacza nieuchronnie także podwojenie kosztów ponoszonych na grupę najciężej chorych pacjentów. Równocześnie jednak z lawinowo rosnącymi kosztami spadnie przecież liczba osób płacących na ich leczenie. Populacja w wieku produkcyjnym 15-65 lat spadnie bowiem z 27,1 mln do zaledwie 18,7 mln. Innymi słowy przeciętne obciążenie pracownika kosztami opieki zdrowotnej wzrośnie nie dwu, ale trzykrotnie.

Polski system ochrony zdrowia nie jest przygotowany na taki scenariusz. Politycy nie dbają wystarczająco o aktywizację zawodową osób starszych, w powijakach jest także edukacja zdrowotna z prawdziwego zdarzenia, która pozwoliłaby zmniejszyć zachorowalność na najbardziej obciążające system choroby. Przy najmniejszej liczbie lekarzy na 1000 mieszkańców w Europie (2,4) nie jesteśmy również gotowi na przyjęcie rosnącej liczby pacjentów. Bez zmiany prowadzonej polityki czeka nas zatem twarde lądowanie, za które wysoką cenę zapłacą polscy pacjenci.

Źródło: Neuropa

Fot. flickr.com/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie