Gospodarka

Katastrofalne prognozy dla polskiej gospodarki. Ten raport miażdży flagowy program rządu

Ostatnie informacje ekonomistów o aktualnym stanie polskiej gospodarki wprawiają w osłupienie komentatorów, a rządzących z pewnością wprowadzają w bardzo dobry nastrój. Trzeba uczciwie przyznać, że odczyty najważniejszych wskaźników są bardzo dobre. 5,2 proc. – o tyle ma urosnąć polski PKB w tym roku. Prognozy Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wydają się realistyczne, biorąc pod uwagę kondycję rodzimej gospodarki w trzech minionych kwartałach. Inne dane także wyglądają zachęcająco. Bezrobocie ma spaść do poziomu 3,2 proc. pod koniec przyszłego roku. Tylko minimalnie cel Narodowego Banku Polskiego ma przekroczyć inflacja i wynieść 2,7 proc. w 2019 r.

Niestety, tak dobre dane powodują, że władza popadając w samozachwyt całkowicie ignoruje nadchodzące zagrożenia i zamiast przygotowywać gospodarkę na gorsze czasy, przejada pieniądze w celu politycznego poklasku, za cel stawiając sobie przede wszystkim utrzymanie władzy, a nie zabezpieczenie gospodarki przed czarnym scenariuszem i nadchodzącą katastrofą. Bo że ona nadejdzie, wskazują kolejne, długoterminowe prognozy OECD.

Jak wynika z najnowszego raportu “The Long View: Scenarios for the World Economy to 2060”, potencjalny średnioroczny wzrost PKB na mieszkańca w latach 2030-2060 ma wynieść w Polsce jedynie 1,3 proc. To najsłabszy wynik nie tylko w UE, ale także w całym OECD. Jest to także drugi, poza Rosją – 1,2 proc. – najgorszy rezultat wśród wszystkich 46 badanych krajów. Jeśli prognozy te potwierdzą się choćby w części, to Polska może trwale zapomnieć o doganianiu poziomem życia nie tylko najbogatszych krajów Unii Europejskiej ale w ogóle, jakichkolwiek krajów zaliczanych do grupy rozwiniętych.

Kluczowe znaczenie dla dramatycznego spadku tempa wzrostu gospodarczego Polski mają mieć problemy demograficzne, na które polski rząd całkowicie gospodarki nie przygotowuje. Bardzo niska dzietność i brak długofalowej polityki dotyczącej rynku pracy będą miały katastrofalne skutki dla polskiej gospodarki. Szacunki MFW z 2017 r. pokazują, że populacja w wieku produkcyjnym, w związku z wprowadzeniem niższego wieku emerytalnego, zmniejszy się aż o 10 pkt proc. do 2050 r. w porównaniu do scenariusza stopniowego wzrostu wieku emerytalnego. Negatywnie na podaż siły roboczej od 2030 r. zacznie także wpływać podniesienie wieku rozpoczęcia obowiązku szkolnego. Inaczej mówiąc, kluczowe z punktu realizacji populistycznego programu Prawa i Sprawiedliwości reformy pogłębiają ryzyko wielkiej zapaści na polskim rynku pracy. Co więcej, raport OECD wbija szpilę we flagowy program rządu PiS, ponoć “prodemograficzny”, czyli Rodzina 500+, zauważając, że dzietności znacznie bardziej sprzyja zastępowanie świadczeń pieniężnych świadczeniami rzeczowymi dla rodzin (np. darmowe przedszkole, żłobek). Pozwala to na łatwiejszy powrót kobiet do pracy i pozwala lepiej wykorzystać ich potencjał pracowniczy. Na te postulaty rząd Prawa i Sprawiedliwości pozostaje głuchy, cementując rozwiązania złe i szkodliwe.

Gdy do tego dodamy deklarowaną olbrzymią niechęć przed przyjmowaniem imigrantów zarobkowych w ilości znacznie większej, niż ma to miejsce obecnie i bardzo niską wciąż produktywność polskich przedsiębiorstw, to na optymizm pozwolić sobie nie możemy. Rezygnacja z działań długofalowych na rzecz doraźnych działań, przynoszących chwilowe korzyści, zemści się na nas wszystkich. W najmniejszym stopniu rzecz jasna na rządzących, którzy już dziś działają w myśl, że “władza się sama wyżywi”.

Źródło: Interia.pl

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie