Po godzinach

Karol Wójcicki: Powinniśmy zainteresować się Wenus [WYWIAD]

Karol Wójcicki

– Zapewne powinniśmy się zainteresować Wenus w najbliższych latach. Jednak nie jest to taka prosta sprawa, gdyż przygotowanie misji kosmicznej to lata pracy i na to trzeba znaleźć czas. Moim zdaniem nie stanie się to z roku na rok, że w stronę drugiej planety w kolejność od Słońca poszybuje olbrzymia flota statków kosmicznych. Mimo wszystko jest to nieuniknione, że prędzej czy później to się wydarzy. Wenus w ostatnim czasie mocno zwróciła na siebie naszą uwagę i odkrycie fosfiny w jej atmosferze wymagają badań – z popularyzatorem astronomii i dziennikarzem naukowym, Karolem Wójcickim o ostatnich odkryciach na Wenus i Marsie, technologii i kosmosie rozmawia Michał Ruszczyk.

Michał Ruszczyk: Niedawno na Marsie i Wenus dokonano ciekawych odkryć. W kontekście odkryć na Wenus i zainteresowania agencji kosmicznych oraz korporacji tą planetą – czy kolejną planetą na którą skierujemy swój wzrok będzie Wenus?

Karol Wójcicki: Zapewne powinniśmy się zainteresować Wenus w najbliższych latach. Jednak nie jest to taka prosta sprawa, gdyż przygotowanie misji kosmicznej to lata pracy i na to trzeba znaleźć czas. Moim zdaniem nie stanie się to z roku na rok, że w stronę drugiej planetu w kolejność od Słońca poszybuje olbrzymia flota statków kosmicznych. Mimo wszystko jest to nieuniknione, że prędzej czy później to się wydarzy.

Wenus w ostatnim czasie mocno zwróciła na siebie naszą uwagę i odkrycie fosfiny w jej atmosferze wymagają badań. Należy dodać, że sonda, którą byśmy wysłali musi zachowywać się trochę inaczej, a mianowicie musi się unosić w górnych warstwach atmosfery w celu zrozumienia skąd wzięła się fosfina.

Czysto hipotetycznie, czy wyobraża Pan sobie coś w rodzaju miasta w chmurach na Wenus?

To jest odległa wizja. Dużym sukcesem byłoby umieszczenie statku załogowego, co nie znaczy, że nie ma planów, żeby wejść w atmosferę okołowenusiańską. Dwa lata temu pojawiła się animacja, przygotowana przez ludzi, którzy pracują dla NASA, a mianowicie misji załogowej do atmosfery Wenus, a nie na powierzchnię.

Jeśli uwzględni się warunki na Wenus i odkrycie fosfiny, to czy w atmosferze Wenus mogą występować jakieś formy życia?

To jest jedna z teorii o której było głośno. Dzisiaj w żaden sposób nie potrafimy wyjaśnić takiej ilości fosfiny w atmosferze Wenus, niż za pomocą istnienia jakiegoś życia. Nie oznacza to, że są tam żyjące organizmy, gdyż mogą tam zachodzić takie procesy biologiczne, chemiczne czy geologiczne, których do tej pory nie poznaliśmy i to dawałoby też odpowiedź. Natomiast obracając się na razie w kręgu nauki o kosmosie to żadne inne wyjaśnienie nie przychodzi jak to, że musi istnieć tam jakieś życie. Jednak należy podkreślić bardzo wyraźnie, że jeszcze tego życia tam nie znaleźliśmy.

Chcemy w przyszłości zasiedlać sąsiednie planety. Jak dalece będziemy musieli ingerować w ich warunki naturalne, by uczynić je odpowiednimi do zamieszkania?

Chodzą takie pomysły już od dawna i nie tylko w sferze science fiction, ale powoli również w nauce. Mowa o procesie terraformacji, czyli przekształcaniu warunków, panujących na planecie na takie warunki, które będą odpowiednie dla funkcjonowania człowieka. Mowa tutaj o przekształceniu składu atmosferycznego w taki sposób, żeby się dało na planecie oddychać. Mówi się o tym głównie w kontekście Marsa, którego atmosfera jest bardziej nieprzyjemna, rzadsza, a temperatura jest niższa, niż na Wenus. Biorąc to pod uwagę musielibyśmy Marsa podgrzać w przeciwieństwie do Wenus. Co prawda, brzmi to jak science fiction, to takie scenariusze są brane pod uwagę. Chociaż, czy mamy do tego prawo jako przedstawiciele innego gatunku to jest temat na inną rozmowę, gdyż musimy się też liczyć, że prędzej czy później znajdziemy jakieś życie w kosmosie. W takim przypadku zmiana klimatu planety, może być eksterminacją takich form życia. Chociaż znając ludzkie zapędy byłby to problem, który pojawiłby się tylko na początku.

Co do samej Wenus, to nie wyobrażam sobie jak przy obecnym stanie naszej technologii moglibyśmy taką planetę ochłodzić i sprawić, żeby można było na niej żyć. Natomiast jak ogrzać atmosferę Marsa, to można to sobie wyobrazić, ale jak ochłodzić Wenus to w tej chwili jest to poza naszymi możliwościami.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie