Kaczyński w potrzasku! Prezes usłyszał TO pytanie i niechętnie przyznał Tuskowi rację. „Abstrahując od osoby…”
screen/ Prawo i Sprawiedliwość YT
Jarosław Kaczyński usłyszał na konferencji prasowej niewygodne pytanie. Prezes PiS musiał zgodzić się ze… słowami Donalda Tuska.
Tusk: „Musimy utrzymać jedność narodu”
Donald Tusk uczcił pamięć polskich żołnierzy walczących z armią ZSRR, która napadła nasz kraj 17 września 1939 roku. Premier odwiedził Wytyczno w województwie lubelskim, gdzie złożył wieniec na cmentarzu żołnierzy Zgrupowania Korpusu Ochrony Pogranicza.
– Bohaterowie tamtych czasów leżą w grobach. Pragną, abyśmy wyciągnęli lekcję z tragedii roku 1939. Jesteśmy na ich grobach, aby czcić ich bohaterstwo. Trzeba nam pamiętać o ich heroizmie, ale też trzeba pamiętać, dlaczego Polska została wówczas sama – powiedział premier. Jak podkreślił, hołdem dla ich pamięci będzie „mądra Polska, która nie popełni błędów z tamtych czasów”. Tusk zaznaczył, że dziś, po 86 latach, sytuacja się zmieniła.
– Dziś wszystko jest inne. Wczoraj byłem świadkiem ćwiczeń manewrów Żelaznego Obrońcy. Mamy sojuszników, Polska nie jest dziś samotna. Polska dzisiaj jest osadzona mocno w zachodnim sojuszu – powiedział premier. Odniósł się też do ostatnich wydarzeń, czyli nalotu rosyjskich dronów.
— To tutaj, niedaleko, doszło do dronowej agresji Rosji. Rozmawiałem z naszymi żołnierzami. Mówili mi: czujemy się mocni, bo mamy wsparcie generałów, przełożonych. Jeśli Polacy zaczną się znowu spierać, to Kreml i Rosja zatriumfują. Powiedzmy to sobie wyraźnie: musimy utrzymać jedność narodu – powiedział Tusk.
Kaczyński musiał się zgodzić
Podczas środowej konferencji prasowej PiS dziennikarz TVP poruszył temat wypowiedzi Tuska.
– Czy podpisze się pan pod dzisiejszymi słowami Donalda Tuska o „Polsce dobrze osadzonej w Sojuszu” i że „najważniejsze to utrzymać jedność narodu w obliczu zagrożeń”? – sprytnie zapytał reporter Jarosława Kaczyńskiego. Prezes musiał jakoś wybrnąć – przecież nie mógłby ot tak przyznać, że zgadza się ze słowami znienawidzonego przez siebie premiera.
– Znaczy ja, generalnie rzecz biorąc, biorąc pod uwagę całą działalność obecnego premiera w ciągu ostatnich dziesięcioleci, nie jestem gotów robić czegoś, co pan określił jako „podpis pod jego tezami” – trochę pogimnastykował się więc Kaczyński. Ale miał świadomość, że nie może odrzucić tych słów. – Abstrahując od osoby, to oczywiście te tezy są prawdziwe – wybrnął w końcu prezes PiS.
Jedna odpowiedź na Kaczyński w potrzasku! Prezes usłyszał TO pytanie i niechętnie przyznał Tuskowi rację. „Abstrahując od osoby…”
Cóż za zbrodnia, Kaczyński wyjątkowo zgadza się z Tuskiem. Fakt – jesteśmy w NATO, co miał powiedzieć, ale to Tusk już szuka innych opcji.