Polityka i społeczeństwo

Kaczyński solidnie oberwał od byłego współpracownika. Skandaliczne informacje ujawniają jego prawdziwą, polityczną twarz?

Partia rządząca nie ma łatwego okresu. Kampania wyborcza, póki co nie jest dla nich łaskawa, a oponenci polityczni okazali się nie być tak łatwym przeciwnikiem, jak wcześniej zakładali. Optymizm z lipcowej konwencji programowej w Katowicach okazał się być dla nich mocno usypiającym, przez co wyraźnie opuścili polityczną gardę.

Taka sytuacja oraz ciągłe medialne informacje dotyczące coraz to nowych afer związanych z obozem władzy, w końcu doprowadziły do spadku ich poparcia w sondażach. Po raz pierwszy zbliżyli się do poziomu 40% poparcia, przy wyraźnym wzroście partii opozycyjnych, co jest niepokojącym sygnałem. Oznacza to bowiem, że na jesień mogą stracić władzę.

Były rzecznik dolewa oliwy do ognia

Przy aktualnej aferze partii władzy, czyli tej w ministerstwie sprawiedliwości, PiS przyjęło taktykę przeczekania, z założeniem, że w końcu coś przykryje tę informacje, a media zajmą się innymi tematami. Niestety znowu nie będzie im tak łatwo, jak to sobie obmyślili.

Były bliski współpracownik PiS i Jarosława Kaczyńskiego, bo tak należy nazwać osobę, która była rzecznikiem zarówno partii, jak i klubu poselskiego, dolewa oliwy do – już coraz wyraźniej – płonącego ognia. Adam Hofman, bo o nim mowa, postanowił na Twitterze skomentować obecną sytuacją w sposób, który na pewno nie spodoba się Kaczyńskiemu, a wręcz może go mocno rozwścieczyć.

Hofman bez ogródek, na podstawie swojego doświadczenia ze współpracy z partią oraz aktualną wiedzą, napisał: „Patrząc z boku i z doswiadczenia: @ZiobroPL i całą jego ekipa pokazał że wie, jak wygląda współczesne pole walki. Dla JK tylko tacy zawodnicy się liczą. Oczywiście ktoś popełnił błąd, że tego nie outsorcował w całości i się wydało. Ludzie nie powinni widzieć jak się robi parówki”. Jasno wskazuję tutaj na to, co jest ważne dla Kaczyńskiego, a są to po prostu bezwzględność w realizacji celów oraz troska – ale o to, by wszystko zostało w zaciszu gabinetów ich władzy.

Dlatego też trzyma przy sobie takich ludzi pokroju Mariusz Kamińskiego, Zbigniewa Ziobry, a nawet Andrzeja Dudę, o których ma pewność, że będą gotowi zrobić wszystko co potrzeba. Natomiast jeżeli media dowiedzą się o jakichś nieprawidłowościach, to należy to uznać jako wypadek przy pracy, a nie rysę na wizerunku konkretnych osób. Stąd na swoim stanowisku wciąż jest Ziobro, a Kamiński dostał kolejny awans i tekę ministra.

„Cały PiS w jednym wpisie”

Do całej sprawy postanowił odnieść się także był minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, który dosadnie ocenił moralne zachowanie obecnej władzy: „Niezwykły tekst. Czyli problemem nie są jakieś granice etyczności w życiu publicznym, ale to, że zrobiono błąd i się wydało. To wyznanie nihilistów, dla których zło nie istnieje. Cały PiS w jednym wpisie.”

Jeżeli takie zachowanie obecnie rządzącej partii jest prawdziwe, nie wróży to dobrze dla naszego kraju. Takie standardy etyczne cechują obozy władzy autorytarnej, czy systemu władzy na Białorusi, Rosji czy Turcji, gdzie powszechnie wiadomo z demokracją i wolnością nie jest tak jak być powinno w nowoczesnym i wolnym kraju.

Aż strach dziś myśleć, do czego władza tak postępująca może być jeszcze zdolna.

Źródło: Twitter
Fot. Shutterstock/Michael Wende

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie