Kaczyński nie miał dla niego litości, w PiS poruszenie po TEJ decyzji prezesa! „Dostał mocny strzał”
screen/ wPolsce24
Jarosław Kaczyński nie miał litości dla niepokornego posła PiS. Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka partii. – Dostał mocny strzał za całokształt – mówią przy Nowogrodzkiej.
– Decyzją pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, poseł Krzysztof Szczucki z dniem dzisiejszym został zawieszony w prawach członka PiS, a jego sprawa skierowana do Rzecznika Dyscyplinarnego – komunikat takiej treści opublikował 1 kwietnia rzecznik PiS Rafał Bochenek. I, niestety dla Szczuckiego, nie był to pirmaaprilisowy żarcik. Poseł naprawdę podpadł prezesowi. Czym? Tym, że miał swoje zdanie.
Niedawno Szczucki wstrzymał się od głosu podczas głosowania w sprawie odrzucenia weta Karola Nawrockiego do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. A bezpośrednio przed zawieszeniem, na antenie TV Republika, stwierdził, że Karol Nawrocki powinien odebrać ślubowanie od wszystkich sześciorga nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. No i tego było już za wiele.
– Dostał mocny strzał za całokształt — mówi w rozmowie z Onetem jeden z posłów PiS. – Przecież on tylko wzmacniał tę kakofonię różnych głosów, które u nas słychać, i które tylko kopią między nami głębsze doły – dodaje. Co ciekawe, okazuje się, że niepokorny poseł już wcześniej dostał od partii poważne ostrzeżenie. Kilka tygodni temu powiedział w programie „Onet Rano”, że czas pokaże, czy Przemysław Czarnek to dobry kandydat na premiera. Szczucki dostał wtedy zakaz występowania w mediach.
– Poszedł do prezesa, pokajał się i prezes zdjął mu bana. Bo generalnie prezes łatwo wybacza, ale nie lubi, jak się go robi w balona. A Szczucki to właśnie zrobił – ujawnia rozmówca Onetu .
Karol Karski, rzecznik partyjnej dyscypliny w PiS, przyznał, że postępowanie dyscyplinarne w sprawie Szczuckiego już zostało wszczęte. Nie chciał jednak powiedzieć, jakie są oficjalne zarzuty, jakie prezes stawia posłowi.
– Będę badał okoliczności tej sprawy. Chcę także usłyszeć od posła Szczuckiego jego wyjaśnienia – powiedział Onetowi Karski.
Pikanterii dodaje fakt, że Szczucki kojarzony jest z frakcją „harcerzy” Mateusza Morawieckiego. Ta ma konflikt z „maślarzami”, do których należy obecny faworyt prezesa, Przemysław Czarnek. Być może jest to też sygnał do Morawieckiego, by ściślej trzymał się przekazu Nowogrodzkiej i nie przesadzał z własnymi inicjatywami.
Źródło: Onet