Polityka i Społeczeństwo

Kaczyński modli się o porażkę Warchoła w Rzeszowie [ANALIZA]

PiS wstrzymuje strategiczną decyzję prezesa. Jarosław Kaczyński stracił kontrolę nad partią?
fot. Shutterstock/Michael Wende

Wizja zwycięstwa człowieka Zbigniewa Ziobry w przedterminowych wyborach na prezydenta stolicy Podkarpacia spędza sen z powiek prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Jeśli bowiem Marcin Warchoł zostanie prezydentem Rzeszowa, może to uruchomić niezwykle groźną dynamikę, której Jarosław Kaczyński zawsze panicznie się obawiał – środowiska wrogiego wobec PiS, które jednocześnie dysponuje olbrzymimi pieniędzmi oraz hakami na polityków PiS. Pieniądze Ziobro ma z państwowych spółek oraz z Funduszu Sprawiedliwości, haki – z prokuratury. Rzeszów, a wkrótce potem pewnie całe Podkarpacie, może być świetną trampoliną do krajowej polityki na własnych zasadach. Za Ziobrą przemawia też biologia – czas politycznej emerytury Kaczyńskiego nieuchronnie się zbliża.

Dla opozycji nieprzejęcie Rzeszowa będzie po prostu porażką i jedną z wielu lekcji polityki. Błąd popełniają ci, którzy mówią, że przedterminowe wybory w stolicy Podkarpacia to dla opozycji sprawdzian – być albo nie być przed wyborami w cyklu 2023-2025. Tak jak opozycyjna Warszawa nie świadczy o niczym w skali kraju (ani nawet na Mazowszu), tak PiS-owski Rzeszów nie będzie dla opozycji gwoździem do trumny. Dla Kaczyńskiego zaś takie wzmocnienie Ziobry oznacza kłopoty prędzej czy później (raczej prędzej), a pytanie jest jedynie o ich skalę i siłę rażenia. Stawiam tezę, że Kaczyński wolałby zwycięstwo kandydata opozycji niż kandydata Solidarnej Polski.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie