Polityka i Społeczeństwo

Kaczyński już wie, kto będzie premierem po Morawieckim? Zaczyna się operacja “Szydło-bis”

Sejm, PiS
Flickr.com/PiS

Środowisko Jarosława Kaczyńskiego do perfekcji opanowało kreowanie miernot lub polityków z szóstego szeregu formacji na mężów stanu, ojców narodu i na najważniejsze osoby w państwie.

Najpierw ta operacja zakończyła się sukcesem w przypadku wprowadzenia Andrzeja Dudy do Pałacu Prezydenckiego, a następnie Beata Szydło wygodnie umościła się w Kancelarii Premiera. Żadne z nich nie miałoby szans nawet na 1/10 takiej kariery, gdyby Polacy więcej wymagali od osób kreujących życie publiczne.

Spece od kreowania rzeczywistości, których wokół Prawa i Sprawiedliwości jest więcej niż wokół wszystkich innych środowisk politycznych w naszym kraju, zdołali nawet wmówić osobom średnio sytuowanym, a często wręcz ubogim, że najlepiej o ich sprawy zadba facet, który nie wie, którą ręką wstawić wodę na herbatę i jest milionerem – Mateusz Morawiecki. Przyszedł jednak czas, aby wprowadzić na scenę kogoś nowego, ponieważ Beata Szydło udała się na wewnętrzną emigrację, a Morawiecki, choć niezwykle sprawnie kłamie, jest bardziej drewniany niż drzewa w lesie.

Elżbieta Witek jest drugą osobą w państwie tylko formalnie (podobnie jak Andrzej Duda pierwszą).

Nie ma żadnego zaplecza we własnej formacji i nie budzi żadnych społecznych emocji – jest przezroczysta, bo nie ma zdania na żaden temat i nic od niej nie zależy. To daje demiurgom od przekazu praktycznie nieograniczone możliwości kreowania postaci. Jeśli Jarosław Kaczyński zechce, Elżbieta Witek będzie kandydatką na premiera lub na prezydenta – nauczą ją co i kiedy ma powiedzieć, a kiedy po prostu sztucznie się uśmiechać. Z partią już tak łatwo nie pójdzie, ponieważ działacze nie akceptują nawet tak ewidentnie „złotego chłopca PiS” jak Mateusz Morawiecki i prędzej na swojego lidera wybiorą Mariusza Błaszczaka, ale na razie chodzi o pokazanie ludziom łagodnej twarzy, która będzie zgrabną przeciwwagą dla byłego prezesa banku, który się opatrzył, a słuchanie go jest nużące.

Szanse na wyborczy sukces z użyciem Elżbiety Witek są spore. Widać to zwłaszcza po tym, w jakim stopniu i jak długo dominuje w mediach temat „Polskiego Ładu”. To od nas wszystkich zależy, co osiągną politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli nadal nie będziemy wymagający, wykreują Elżbietę Witek na przeciwwagę dla dowolnego przedstawiciela każdej opozycyjnej formacji i w cyklu wyborczym 2023-2025 ponownie zgarną całą pulę. Jeśli jednak zaczniemy być rozsądni, czujni, analityczni i skrupulatni, staną się bezbronni jak dzieci, a wtedy pokonanie ich stanie się formalnością.

Źródło: WP.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie