Po godzinach

Już wiadomo, dlaczego TVP nie wyemitowała najnowszego odcinka “Na dobre i na złe”. Nie wpadlibyście nigdy na to

TVP uratowała rząd Morawieckiego? Te dane o aferze KNF nie popozostawiają złudzeń
fot. flickr/EP

Film Sylwestra Latkowskiego pt. “Taśmy Amber Gold” obejrzało ponoć aż 2,35 mln widzów. Zdaniem TVP ten wynik jest nawet wyższy. Co ciekawe, chyba by podbić oglądalność, Dwójka nie wyemitowała w tym paśmie nowego odcinka topowego serialu.

“Taśmy Amber Gold”

“Taśmy Amber Gold – Układ Trójmiejski nie umiera nigdy” to dokument dot. słynnej piramidy finansowej, jaka działała kilka lat temu w Polsce. Sam Latkowski ponoć pracował nad filmem przez parę lat. Ostatecznie film wyemitowano w tym tygodniu w TVP o godzinie 20:35. Według danych Nielsen Audience Measurement, obejrzało go 2,35 mln widzów. Media publiczne korzystają z innych metod badawczych i uważają, że produkcję oglądało średnio 2,9 mln widzów, a w szczytowym momencie nawet 3 mln.

Sam dokument jest raczej średniej jakości. Można byłoby powiedzieć: z dużej chmury spadł mały deszcz. Zresztą TVP postanowiło chyba podnieść jego oglądalność za pomocą prostego tricku. Dwójka nie wyemitowała bowiem wtedy premierowego odcinka serialu “Na dobre i na złe”. Czy liczono, że widzowie jako alternatywę wybiorą film Latkowskiego?

Miało być “Na dobre i na złe”, był Latkowski

Początkowo jednak zgodnie z zapowiedziami w środę 13 stycznia TVP 2 miała wyemitować 794. odcinek serialu o lekarzach, który cieszy się dużą popularnością. Zamiast tego zaprezentowano… powtórkę poprzedniego.

Widzowie nagłośnili sprawę. Twórcy serialu “Na dobre i na złe” w odpowiedzi wydali specjalne oświadczenie. Tłumaczyli się “niezależnymi od siebie przyczynami” i zapewnili, że emisja odcinka będzie miała miejsce w następnym tygodniu.

Inna sprawa, że dokument Latkowskiego nie jest wcale tak przełomowy, jak obiecywano. Składa się głównie ze znanych nam już fragmentów przesłuchań świadków, jacy stawiali się przed sejmową komisją śledczą. Nadal wokół sprawy jest więcej poszlak, niż jakiś twardych dowodów. Mało tego, film pokazał raczej słabość władzy PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego miała bowiem wyjaśnić tego typu afery (nie wspominając już nawet o słynnym “zamachu” w Smoleńsku), podczas gdy “Taśmy…” pokazały tylko tyle, że nadal niewiele wiemy.

Źródło: TVP, wp.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie