Jest ultimatum! TO się wydarzy, jeśli Ziobro zignoruje kolejne wezwanie. „Bardzo przykry obrazek”
Źródło: Youtube/TV Republika
Zbigniew Ziobro nie przyszedł na przesłuchanie. Sejmowa komisja śledcza wskazała kolejny termin. Jeżeli polityk znów zignoruje wezwanie, możliwe jest doprowadzenie go przed komisję siłą.
Przymusowe doprowadzenie?
Niespodzianki nie było – Zbigniew Ziobro zignorował wezwanie na przesłuchanie i nie pojawił się przed obliczem sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Były minister usprawiedliwia się chorobą, choć komisja dysponuje opinią biegłego, która umożliwia – przy zachowaniu odpowiednich warunków – zorganizowanie przesłuchania.
Jeden z członków komisji, Tomasz Trela, złożył wniosek o wystąpienie do Sądu Okręgowego w Warszawie o nałożenie grzywny na Zbigniewa Ziobrę. Wniosek został przegłosowany. Ustalono też termin kolejnego przesłuchania na 4 listopada. Jeżeli polityk zignoruje i to wezwanie, prawdopobnie zostanie doprowadzony przed komisję siłą. Zapowiadają to członkowie zespołu.
Do trzech razy sztuka. – Kolejny termin wezwania będzie 4 XI. Jeśli się nie pojawi, będzie następny termin, ale już ostatni. Później pan Ziobro, przestrzegając wszystkich procedur z kpk, zostanie na komisję śledczą doprowadzony, tak jak każdy inny obywatel – mówi @poselTTrel. pic.twitter.com/JVqn80V939
— Patryk Michalski (@patrykmichalski) October 14, 2024
— Konsekwencją dalszego niestawiennictwa będzie procedura uchylenia immunitetu w zakresie doprowadzenia na przesłuchanie. To będzie bardzo przykry obrazek, którego pan Ziobro powinien uniknąć – powiedział Witold Zembaczyński.
A może właśnie o to chodzi? Można odnieść wrażenie, że prawicowe towarzystwo z zadowoleniem przyjęłoby obrazki, jak chory polityk doprowadzany jest na przesłuchanie. Od razu w propisowskich mediach pojawiłyby się czerwone paski o reżimie Tuska, łamaniu praw człowieka i torturach. To byłoby polityczne złoto, które Nowogrodzka wykorzystałaby w kampanii prezydenckiej.
– Nikt tego oficjalnie nie powie, bo kibicujemy Zbyszkowi w chorobie, ale obrazek, jak policja wprowadza chorego człowieka do sali, byłby prawdziwym ciosem w rząd Tuska – przyznał w rozmowie z Onetem jeden z polityków PiS.
Ziobro aktywny w internecie
Ziobro na komisję nie przyszedł, ale kilka godzin przed terminem przesłuchania opublikował mocny wpis na platformie X. Uderza w nim Donalda Tuska, któremu zarzuca szerzenie kłamstw na temat jego stanu zdrowia.
– Gdy zachorowałem, wypuściłeś hejterów by kłamali, że wymyśliłem chorobę, bo boję się komisji śledczej. Przez Ciebie Donald Tusk, musiałem publicznie ujawnić śmiertelną chorobę i o złośliwym raku dowiedziały się moje małe dzieci – napisał Ziobro. – Teraz sprokurowaliście opinię i szerzycie kłamstwo, że jestem od dawna zdrowy, a ciężką operację i jej powikłania zmyśliłem. Nie mam wyjścia – niech wszyscy zobaczą, jakim jesteś zakłamanym, obłudnym i mściwym oszustem! – dodał były minister.
– Nie ma cywilizowanego państwa w którym premier na swoich politycznych przeciwników zlecał tak barbarzyńskie nagonki – skwitował Ziobro. Do wpisu dołączył kilka zdjęć ze szpitala, przedstawiających go po operacji.
Źródło: Wp.pl
2 Odpowiedzi na Jest ultimatum! TO się wydarzy, jeśli Ziobro zignoruje kolejne wezwanie. „Bardzo przykry obrazek”
Tuska doprowadzić przed Prokuratora
Tuska doprowadzić przymusowo do prokuratury i zamknąć