Polityka i Społeczeństwo

Jednak przyspieszone wybory? Solidarna Polska pręży muskuły

Sejm, PiS
Flickr.com/PiS

Sytuacja w “Zjednoczonej” Prawicy cały czas nabrzmiewa. Coraz więcej prawdopodobieństwa nabierają plotki o przyspieszonych wyborach.

O ile drobne konflikto-głosowania można było przy małym wzburzeniu puścić płazem, tak głosowanie nad ratyfikacją unijnego funduszu odbudowy będzie miało dla dalszych losów “Zjednoczonej” Prawicy fundamentalne znaczenie.

Zgodnie z planem rząd miał we wtorek zająć się projektem ustawy o ratyfikacji unijnego funduszu odbudowy, ale w nocy ten punkt zniknął z porządku posiedzenia. Solidarna Polska wciąż twardo mówi nie. Według nieoficjalnych informacji “Faktów” TVN w PiS-ie trwają przymiarki do ewentualnych przyspieszonych wyborówinformuje flagowy program informacyjny stacji.

Z wypowiedzi polityków Solidarnej Polski można wywnioskować, że nie boją się przyspieszonych wyborów, a to ostatecznie zamyka dyskusję na temat poparcia funduszu przez ugrupowanie Zbigniewa Ziobry – Na pewno, jeśli do przyspieszonych wyborów dojdzie, będziemy gotowi poddać się werdyktowi wyborców – mówi Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości.

Dzisiaj można już powiedzieć, że obóz rządzący nie ma większości w Sejmie i skazany jest na dryf, a co za tym idzie, “Zjednoczona” Prawica nie jest w stanie rządzić państwem – Jeżeli pan premier Morawiecki nie potrafi dla tak ważnego projektu mieć większości, to powinien podać się do dymisji – ocenia lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

Jarosław Kaczyński przyspieszone wybory uzależnił od znalezienia większości w Sejmie dla unijnych pieniędzy. Dzisiaj bez opozycji jej nie ma.

Źródło Fakty.tvn24.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Bartosz Wiciński

Najstarsi górale nie pamiętają od kiedy zaprząta sobie głowę polityką. Kronikarze podają datę pokrywającą się z aferą Rywina, ale wciąż trwa o to spór. Od dziecka lubił zapach porannych gazet w domu i tak mu zostało do dzisiaj. Interesuje się geografią i nie smakują mu karpie.

Media Tygodnia
Ładowanie