Polityka i społeczeństwo

Jawność życia publicznego w praktyce. Ziobro ukrywa te ważne informacje

Wielka zapowiadana przez Prawo i Sprawiedliwość reforma sądownictwa miała w teorii ukrócić patologie trawiące wymiar sprawiedliwości, usprawnić jego działanie i przyspieszyć bieg spraw. Niestety na drodze do pełnego triumfu dobrej zmianie stanął prezydent Andrzej Duda, który zdecydował się na zawetowanie dwóch z trzech ustaw z pakietu reform: ustawę o Sądzie Najwyższym oraz ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa.

W życie weszła jedna trzecia z nich, czyli ustawa o ustroju sądów powszechnych, która sama w sobie zawiera sporo kontrowersyjnych zapisów. Jednim z nich jest możliwość odwołania przez ministra sprawiedliwości każdego prezesa sądu w Polsce, w okresie sześciu miesięcy od wejścia w życie aktu prawnego. Wiele kontrowersji budzi również sposób przydziału spraw sędziom. Zapisy nowej ustawy mówią o przydzielaniu spraw w drodze losowania. 

W związku z tym należy sobie postawić pytanie, jak dokładnie będzie przebiegał ten proces? Czy będzie on transparentny, odpowiednio zabezpieczony przed działaniami czynników zewnętrznych, w tym przed naciskami politycznymi?

Idąc tym kierunku magazyn Chip wystosował do Ministerstwa Sprawiedliwości zapytanie o algorytm, który będzie odpowiadał za losowanie sędziów do spraw. Niestety MS odmówiło ujawnienia kodu źródłowego używanego w projekcie, powołując się na to, że algorytm stanowi integralną część programu losującego, a ten należy z kolei do Skarbu Państwa i w związku z tym ujawniony być nie może.  Trzeba przyznać, że faktycznie przejrzystość pełną gębą…

Sprawa jest bardzo ważna. Szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę, że zgodnie z zapewnieniami ministra sprawiedliwości system ma zostać uruchomiony z dniem 1. stycznia 2018 r. Dlatego też organizacje typy Watch Dog postulują, żeby udostępnić oprogramowanie organizacjom pozarządowym czy specjalistom ds zabezpieczeń w celach testowych. Przełożyłoby się to na zwiększenie zaufania. Obecnie niestety opinia publiczna wskazuje na to, że cały system opiera się na zaufaniu do Ministerstwa Sprawiedliwości, bez jakiejkolwiek możliwości kontroli ze strony obywateli. Biorąc pod uwagę, że na czele MS stoi dosyć kontrowersyjny polityk nie napawa to optymizmem.

Co więcej, eksperci twierdzą, że Skarb Państwa może udostępnić algorytm do testów, nie wyraża jednak takiej woli. Nie mamy tu do czynienia z tajemnicą przedsiębiorstwa, co mogłoby mieć miejsce gdyby MS korzystało z licencji firmy zewnętrznej.

Coż, po raz kolejny okazuje się, że słowa ministra sprawiedliwości swoje, a rzeczywistość swoje..

źródło: Chip.pl

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie