„Jarek, zaj***my cię niedługo”. Po tych słowa Marianna Schreiber nie wytrzymała

Nie milkną echa skandalicznej wypowiedzi aktywistki znanej jako Babcia Kasia. Tym razem słowa emerytki skomentowała Marianna Schreiber.

Babcia Kasia usłyszała wyrok

O Katarzynie Augustynek raz na jakiś czas robi się głośno za sprawą jej aktywistycznej działalności. I o ile jeszcze jakiś czas temu można było podziwiać upór i wytrwałość tzw. Babci Kasi, o tyle od jakiegoś czasu pani Katarzyna mocno przegina.

Na początku kwietnia kobieta usłyszała wyrok za naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie policjantów, do którego miało dojść 10 sierpnia, 10 września i 10 października 2021 r. oraz 11 listopada 2021 r.

Babcia Kasia miała pogryźć policjantów oraz ciągnąć ich za mundur i kopać, a jedną z funkcjonariuszek także „uderzyć kilkukrotnie drzewcem z flagą”. Ostatecznie sąd uznał ją za winną i przyznał karę roku i ośmiu miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania w tym czasie nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin. Poszkodowani policjanci mają od niej dostać 800 zł zadośćuczynienia.

Przekroczyła granicę

Tym razem Augustynek na obchodach rocznicy katastrofy smoleńskiej zagroziła śmiercią Jarosławowi Kaczyńskiemu. „Jarek, zaj….my cię niedługo” – wykrzyczała ze sceny. Jej słowa oczywiście wywołały ogromną burzę, a jedną z komentujących była Marianna Schreiber, która dopiero co zakończyła swoje wojskowe manewry.

– Babcia Kasia krzyczy: „Jarek zaje**emy cię niedługo”. Ja się pytam, tak poza podziałami, poglądami: kogo reprezentuje ta Pani i kto jej podpowiada takie zachowania i w ramach czego konkretnie? Co, kto chce osiągnąć takimi reprezentantami? Nikomu, bez względu na poglądy – nie życzy się śmierci – napisała na Twitterze celebrytka, a prywatnie żona Łukasza Schreibera z PiS.

Głosy internautów na temat Babci Kasi są oczywiście podzielone. „Ja myślę, że po 8 latach bycia bitą, szarpaną, aresztowaną i hejtowaną, też byś była radykalna w starciu z PiSowską milicją” – pisze jedna z komentujących. „Nie ma mojej zgody na taki język. Tak samo jak wpisy o szykowaniu szampana na śmierć Kaczyńskiego. Polityka nie jest tego warta” – twierdzi inna internautka.

Co my na to? Z Babcią Kasią jest jak z Januszem Kowalskim – już dawno powinniśmy przestać udawać, że to, co mówi, ma jakiekolwiek znaczenie. Antypisowskie środowiska potrzebują aktywistów, ale nie takich, którzy nawołują do „zaje..nia” kogokolwiek.

Źródło: o2.pl

3 Odpowiedzi na „Jarek, zaj***my cię niedługo”. Po tych słowa Marianna Schreiber nie wytrzymała

  1. Mela pisze:

    Babka Katarzyna robi non stop zadymę, rzuca się ludziom do gardeł, atakuje, prowokuje, testuje na innych granice ludzkiej cierpliwości, zachowuje się jak oszołom. Potem ma pretensje, że czegoś jej nie wolno, że obowiązuje ją jakieś prawo, bo przecież ona może wszystko i jest ponad prawem! Nie wiem kto mógłby ją w ogóle brać na poważnie? To chora osoba i powinna przestać brać testosteron i inne używki, a zacząć leczyć się lekami przepisanymi przez psychiatrę. Co do gróźb karalnych to tylko opozycja lubuje się w takich klimatach, co nie? Jak się nie potrafi z konkurentem walczyć merytorycznie i dobrą, uczciwą pracą to pozostają metody neandertalczyków i okładanie maczugą… pytanie: czy ktoś walczący w tak prymitywny sposób liczy na czyjeś poparcie podczas wyborów?

  2. Łukasz pisze:

    Nie nie życzy się śmierci nikomu no chyba że ta osoba próbuje cię zaj…..ać a on próbuje zaje….bać parę milionów ludzi razem z Pinokiem i obsrajtkiem więc nie życzyć nie trzeba po prostu jak ktoś chce cie zatłuc to trzeba się bronić wszelkimi sposobami i tyle szmaciarze zawsze pozostaną szmaciarzami nie ważne jaki stołek pod ich d..pą jest i tyle!!!!!!!!!!

  3. sam pisze:

    Nie popieram, ale rozumiem. I może ta lansując się gdzie może i jak może kobieta zajmie się aktorem jednej roli, nieudacznym podrywaczem z Big Brothera i jego nową współprowadzącą o nader sugestywnym nazwisku w TVPiS? To dopiero jest szambo, a ta czepia się kobiety, poniewieranej przez służby przy każdej okazji. Jest różnica między hejtem, a wkurzeniem, ale co ta lansiara może o tym wiedzieć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *