Polityka i społeczeństwo

Jacek Kurski przyłapany na skarżeniu do Brukseli. Czego nie mówi nam szef TVP?

Jacek Kurski od momentu przejęcia sterów w TVP rozpoczął wielką nagonkę na opozycję jako tą, która “donosi” na Polskę do Brukseli. Był to wytrych, aby obrócić w niebyt, bez merytorycznego odnoszenia się, każdą krytykę posunięć władzy ze strony jej oponentów. W myśl narracji medialnej to PiS miał sprawiać, że Polska wstanie z kolan, zyska międzynarodowy szacunek i uznanie, którego do tej pory nie uświadczyła z powodu skorumpowanych elit, które dla własnych korzyści materialnych oddały kraj w ręce obcych wpływów. Było to klasyczne starcie “krystalicznej czystości” z układem III RP.

Tradycyjnie okazuje się jednak, że najciemniej jest pod latarnią, kiedy na alarm biją najmocniej ci, którzy sami mają najwięcej za uszami. “Krystaliczna czystość sumienia” Jacka Kurskiego jest bowiem identyczna jak dewelopera Jarosława Kaczyńskiego, Marka Chrzanowskiego czy eksperta od zasobów ludzkich Adama Glapińskiego. Polityk, chcący rozliczać “Nową Targowicę” ze skażenia do Brukseli, ma bowiem sam na sumieniu donos na państwo Polskie. Chodzi o już nawet symbolicznie brzmiącą “Sprawę Kurski przeciwko Polsce”, która była rozstrzygana z woli prezesa TVP przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Co ciekawe, Jacek Kurski poskarżył się za granicę w sprawie zupełnie błahej. Polityk przegrał z “Gazetą Wyborczą” proces o naruszenie dóbr osobistych jeszcze w 2006 roku. Duma nie pozwalała jednak Kurskiemu sprawy zostawić i tak Trybunał pochylił się nad wnioskiem polityka. Stała się wówczas rzecz niebywała, instytucja reprezentująca opresyjny wobec polskiej prawicy europejski establishment przychyliła się do skargi Kurskiego. Dopatrzono się naruszenia wolności słowa, co oceniono bez oglądania się na poglądy stron sporu.

Warto tutaj przypomnieć, co powiedział prezes TVP i jak ma się to do codziennego języka Telewizji Publicznej. W programie „Warto rozmawiać” TVP Polonia Jacek Kurski wziął do ręki egzemplarz „Gazety Wyborczej” z artykułem o sobie, po czym stwierdził, że są w nim „same kłamstwa”. Oskarżył gazetę, że ta na kolejnych stronach wiele miejsca poświęca na „oszalałe ataki na PiS”, ponieważ „funkcjonuje w układzie medialnym” ze spółką J&S, importującą do Polski paliwa. Co najbardziej absurdalne, dowodem spisku miała być całostronicowa reklama J&S we wspomnianym wydaniu czasopisma. Sądy w Polsce jednak uznały, że domaganie się, aby tego typu wypowiedź została udowodniona, nie jest naruszeniem wolności słowa, ponieważ nawet ta ma ograniczenia.

Jednak, co trzeba podkreślić, już nie Agora była stroną postępowania przed Trybunałem, ale to Skarb Państwa musiał politykowi wypłacić zasądzone 12,5 tys. euro odszkodowania i zadośćuczynienia za szkody.

Tym samym Jacek Kurski dołączył do grona prawicowych “donosicieli”, w której to grupie zasiada choćby Zbigniew Ziobro, Ryszard Czarnecki i prof. Legutko. Jak widać na powyższym obrazku, przed przejęciem władzy nie było bowiem dla ludzi PiS niczym niestosownym niszczyć dobre imię kraju w imię walki o prawa choćby TV Trwam, którą jak lew bronił w europarlamencie dzisiejszy minister sprawiedliwości. To na forum europejskim walczono także o kontynuację spektaklu smoleńskiego. W 2014 roku po przegranych wyborach samorządowych PiS poddawał w wątpliwość nawet uczciwość wyborów, mówiąc ustami Ryszarda Czarneckiego o przesuwaniu się Polski z Zachodu w stronę Białorusi i Moskwy.

O powyższych przykładach dbania o dobre imię Polski w TVP Jacka Kurskiego jednak nie usłyszeliśmy. Życiorys prezesa stacji pozwala jednak bardzo dobrze zrozumieć nam, dlaczego tak się stało. Obrona dobrego imienia kraju stała się bowiem kolejnym populistycznym hasłem wyborczym, za którym nie kryją się żadne realne działania, ani nawet dobre intencje. Politycy PiS bowiem z równie wielką lubością jak wcześniej “donosili”, tak później zabrali się za niszczenie reputacji międzynarodowej naszego kraju, robiąc to z pobudek najniższych z możliwych – swojego osobistego zysku. Stąd ani wyborcy, ani historia nie powinna elitom dobrej zmiany tego sprzeniewierzenia się racji stanu prędko wybaczyć.

Fot. yt

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie