Polityka i Społeczeństwo

Izabela Leszczyna wyjaśnia, dlaczego głosowała za podwyżkami. Wskazuje sześć powodów

Posłanka PO rozbiła w pył partyjną propagandę TVP. Prowadzący program zupełnie się tego nie spodziewał
Fot. Flickr

Posłanka PO Izabela Leszczyna postanowiła wyjaśnić, dlaczego głosowała za kontrowersyjnym projektem podwyżek dla polityków. Wymieniła sześć powodów, między innymi ten, że większe wynagrodzenia zachęcą do wejścia w politykę ekspertów i specjalistów.

Izabela Leszczyna uzasadniła swoje poparcie dla ustawy podnoszącej wynagrodzenia m.in. parlamentarzystom, ministrom i prezydentowi na swoim blogu na łamach portalu NaTemat. Swój punkt widzenia przedstawiła w formie sześciu punktów.

Posłanka przekonuje, że senesowe jest powiązanie wynagrodzeń osób zarządzających państwem z gospodarką. – Podobny mechanizm powinien być stosowany przy określaniu płacy minimalnej, która musi być związana z sytuacją gospodarczą państwa – wskazuje Leszczyna.

Izabela Leszczyna przypomina też, że w ciągu dwóch kadencji rządu PO-PSL nie było żadnej podwyżki dla polityków, a rząd nie wypłacał nagród. Zdaniem posłanki, aby utrzymać w rządzie specjalistów-niepolityków, potrzebne jest podniesienie wynagrodzeń w drodze ustawy. Z tym łączy się trzeci punkt wskazany przez Leszczynę. Jej zdaniem obecna wysokość pensji parlamentarzysty, nie zachęca osób z dorobkiem zawodowym i kompetencjami.Wiem, bo w ub. roku zachęcałam do startu pracowników uczelni, prawników, lekarzy, bez skutku – tłumaczy posłanka.

W kolejnym punkcie Izabela Leszczyna przypomina, że dwa lata temu PiS obniżył wynagrodzenia posłów o 20%, by przykryć aferę z nagrodami, które przyznała premier Beata Szydło. – To, że wysokość wynagrodzenia władzy ustawodawczej w dużym państwie europejskim jest kaprysem małego człowieka (mam na myśli cechy charakteru) i autorytarnego szkodnika politycznego w jednym, nie przybliża nas do demokracji europejskiej – pisze posłanka.

Kolejny, piąty argument to obniżenie przez Kaczyńskiego pensji samorządowców, które teraz znów zostaną podniesione. Na koniec posłanka zgadza się, że czas na przegłosowanie ustawy o podwyżkach jest nienajlepszy, „właściwie nie do przyjęcia z moralnego i racjonalnego punktu widzenia”. Przekonuje jednak, że był to jedyny możliwy termin.

Dzisiaj jednak, widząc jak bardzo ta decyzja dotknęła moich wyborców, żałuję, że jako klub nie podjęliśmy innej i uważam ją za błąd, także to, że zagłosowałam za, bo nawet dobre rozwiązania przyjęte w złym czasie, są złymi rozwiązaniami – podsumowuje Izabela Leszczyna, ale podkreśla, że samego rozwiązania będzie bronić.

https://twitter.com/Leszczyna/status/1294674976507912193

Źródło: NaTemat

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie