Polityka i Społeczeństwo

Ile kosztowała Polaków zabawa Sasina w drukarni? Kuriozalna odpowiedź ministra

Porozumienie Jarosława Gowina i Jarosława Kaczyńskiego oznacza, że wybory prezydenckie nie odbędą się 10 maja – przynajmniej w praktyce. Ten zwrot akcji rodzi jednak pytanie, co z pakietami wyborczymi, które już zdążył wydrukować minister Jacek Sasin.

Fakt, że przygotowania do wyborów korespondencyjnych szły pełną parą pomimo braku ustawy wywołał polityczną burzę. Minister aktywów państwowych Jacek Sasin nie ukrywał bowiem, że pakiety wyborcze są już drukowane, choć nie było do tego podstawy prawnej. Sasin tłumaczył się decyzją premiera, wydaną na podstawie ustawy anty-covidowej. Drukarki poszły w ruch, pakiety zostały wydrukowane, część z nich zresztą wyciekła.

Teraz, w obliczu umowy między Jarosławem Gowinem a Jarosławem Kaczyńskim, wiadomo, że głosowania w najbliższą niedzielę nie będzie. Co z pakietami, które Sasin zdążył wydrukować? Jak twierdzi sam minister aktywów, „nie zmarnują się”.

Dlaczego? Ponieważ Gowin i Kaczyński, dwóch posłów, dogadali się, że przyszłe wybory odbędą się w trybie korespondencyjnym. Minister Sasin uważa, że stworzone pakiety mogą być użyte w nowym terminie.

Dlaczego mają pójść na przemiał? Karty są przygotowane, znakomicie zabezpieczone – tłumaczył wicepremier w rozmowie z RMF FM.

Teoretycznie jest to możliwe, ponieważ „karty Sasina” nie mają wydrukowanej daty dziennej głosowania, co jest zresztą niezgodne z dotychczasowymi standardami PKW. Inna sprawa, że „reset” wyborczy sprawia, że cały proces powinien ruszyć od nowa. Wiadomo, że dotychczasowi kandydaci nie będą musieli zbierać podpisów od początku – ale przecież któryś z nich może zrezygnować. Niewykluczone też, że pojawi się nowa kandydatura. Wówczas „karty Sasina” będą nieużyteczne. A przecież nie wydrukowano ich za darmo.

Ile kosztowała produkcja pakietów? Tego nie wiadomo. W rozmowie z RMF FM, Jacek Sasin unikał odpowiedzi na to pytanie.

Jest coś takiego jak tajemnica handlowa. Trudno mi publicznie w tej chwili o tym mówić – stwierdził wicepremier.

Dopytywany, wykręcał się od jednoznacznej odpowiedzi.

Wiem, ale nie mogę tego w tej chwili tak po prostu powiedzieć – tłumaczył. Zapewnił jednak, że „nie będą to pieniądze zmarnowane”, gdyż karty zostaną wykorzystane w przyszłości.

Źródło: RMF FM

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie