Sport

Iga Świątek odpada, ale potwierdza talent. Zacięty mecz o ćwierćfinał

Iga Świątek nie zagra w ćwierćfinale singla Australian Open, ale jej ocena za ten turniej może być tylko pozytywna. 18-letnia Polka wygrała trzy mecze i potwierdziła swój ogromny potencjał. 

Młoda tenisistka przyleciała na Australian Open bez ogrania. Ostatni mecz zagrała w sierpniu ubiegłego roku, potem leczyła kontuzję. Szybko pokazała, że nie ma co się martwić o jej dyspozycję. Już w pierwszym meczu zaprezentowała się tak, jakby turnieje Wielkiego Szlema były dla niej codziennością. Na początek pokonała Timeę Babos, potem doświadczoną Carlę Suárez Navarro, a następnie Donnę Vekić, 20. zawodniczkę rankingu WTA.

O ćwierćfinał Świątek grała z Estonką Anett Kontaveit. Rozstawiona z numerem 28 zawodniczka również imponowała formą. W drodze do 4. rundy oddała tylko jednego seta, poza tym wyjątkiem nie traciła w secie więcej, niż 2 gemy!

Jasne było, że mecz nie będzie dla łatwą przeprawą dla żadnej z zawodniczek. I faktycznie, to było wyjątkowo zacięte spotkanie, trwało 2 godziny i 42 minuty. Pierwsza partia padła łupem Świątek – Polka wygrała po tie-breaku. Drugiego seta też zaczęła dobrze, i to mimo tego, że potrzebowała pomocy fizjoterapeuty. Niestety, Polka nie wykorzystała prowadzenia 2:0. Kontaveit ruszyła w skuteczną pogoń, a cała partia skończyła się jej zwycięstwem 7:5.

Wyrównanie meczu w tak zaciętej rywalizacji pozwoliło Estonce nabrać wiatru w żagle. Trzecią partię zaczęła koncertowo, prowadziła już 5:1. Wówczas Świątek pokazała charakter i zaczęła swój niesamowity pościg. Doprowadziła do wyrównania! Była nawet bliska wyjścia na prowadzenie 6:5, niestety przytrafiły się błędy, gema wygrała rywalka i tej szansy już nie wypuściła – to ona zagra o półfinał z Simoną Halep.

Polka przegrała po niesamowitym meczu, który był prawdziwą wizytówką tenisa. I za który naprawdę można Igę Świątek tylko chwalić. Naprawdę, niewiele zabrakło, by już na starcie kariery awansować do ćwierćfinału wielkoszlemowego turnieju. Jednak w jej przypadku można mieć więcej niż pewność, że prędzej czy później ten wynik osiągnie. I znacznie poprawi.

Jak nie w singlu, to deblu

Przegrana w 4. rundzie turnieju singlistek nie oznacza dla Igi Świątek końca Australian Open. Polka występuje również w konkursie miksta. W parze z Łukaszem Kubotem osiągnęła to, czego nie udało się indywidualnie: ćwierćfinał. 

Świątek i Kubot pokonali Hao-Ching Chan z Tajwanu i Michaela Venus z Nowej Zelandii) 6:2, 6:3. To spotkanie trwało niewiele ponad godzinę. O półfinał zagrają z duetem  Astra Sharma – John Patrick Smith, czyli reprezentantami gospodarzy.

Zdjęcie: Peter Menzel/ Flickr / licencja Creative Commons

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie