Polityka i społeczeństwo

Hojna oferta dla seniorów to gigantyczna ściema. Najstarsi wyborcy zostaną oszukani?

23 mld zł dla seniorów sztuczką księgową. Opinia publiczna ograna za pomocą Excela
fot. flickr/KPRM

Jednym z pięciu najważniejszych postulatów Mateusza Morawieckiego z konwencji Prawa i Sprawiedliwości miał być program “Dostępność Plus”, który skalą ma dorównywać nawet 500+. Szef rządu hucznie zapowiedział, że na ten cel zostanie przeznaczone 23 mld zł, co na pierwszy rzut oka jest zbieżne z rocznym budżetem 500+. Jednak przyglądając się dokładniej obietnicy premiera okazuje się, że rządowy program jest majstersztykiem w dziedzinie sztuczek księgowych, ponieważ tak naprawdę “Dostępność Plus” została przez premiera zmyślona.

Kluczem do zrozumienia manipulacji szefa rządu jest uzmysłowienie sobie, skąd mają pochodzić pieniądze na program. Na początku trzeba zaznaczyć, że choć Morawiecki epatował kwotą 23 mld zł, to nie była tu mowa o wydatkach rocznych, ale sumie za następne 7 lat, co zbija spektakuralną kwotę do poziomu 3 mld zł rocznie. Takie kumulacyjne przedstawienie wydatków osiągnęło jednak swój efekt, wyborcy uwierzyli, że dla seniorów przygotowano równie poważną ofertę jak dla rodzin z dziećmi.

Jednak jakby tego było mało, lektura materiałów rządowych ujawniła dość szokujący szczegół. Resort Inwestycji i Rozwoju przyznaje bowiem otwarcie, że aż 90% wydatków z 23 mld zł to pieniądze już zabudżetowane w ramach dotychczasowych zadań instytucji publicznych, spółek i samorządów. Urzędnicy przyznali, że rząd zamierza dorzucić tylko 10% do wysiłku, jaki był w tym obszarze realizowany w latach poprzednich. Oznacza to, że premier hucznie przypisał sobie coś, co konsekwentnie było od wielu lat realizowane. Analitycy rządu zebrali bowiem w jedną całość informacje o wydatkach na “dostępność” na przestrzeni całego sektora publicznego i podpisali je logiem nowatorskiej “Dostępności Plus”. Na takiej zasadzie jedynym ograniczeniem rozmiaru programu jest wyobraźnia jego autora.

Okazuje się na dodatek, że samo szczegółowe pochodzenie środków wskazuje na daleko idącą hipokryzję PiS. Morawiecki obiecał w skrócie… fundusze unijne i samorządowe. 13 mld zł na 23 mld zł programu pochodzi bowiem z Brukseli, a bynajmniej to nie PiS był tym, kto wynegocjował obecną perspektywę budżetu unijnego. Równocześnie na program ma złożyć się 7 mld zł z kasy samorządów, które realizują omawiane zadania w sposób niezależny od deklaracji premiera. Mateusz Morawiecki w swoim programie uwzględnił nawet… środki prywatne! 1,3 mld zł z tego źródła, gdzie rząd przewiduje dodatkowe zaangażowanie na poziomie 0,29 mld, a zastanawia tylko za pomocą jakiej motywacji?

https://twitter.com/MichalSzczerba/status/985212815823826944

Kluczowym dysonansem między deklaracją premiera a rzeczywistością jest fakt, że budżet państwa ma wyłożyć na wart 23 mld zł program zaledwie 0,34 mld zł! Oznacza to, że premier obiecał projekt na którego realizację wyda zaledwie 1,5% jego wartości. Jest to traktowanie opinii publicznej w całkowicie niepoważny sposób.

Nie jest to jednak jedyna fikcyjna obietnica Morawieckiego. Cała “piątka Morawieckiego” została bowiem tak skrojona, by była efektowną wydmuszką medialną, za którą nie pójdą realne wydatki budżetowe. Trick znany z tzw. “podwyżki” kwoty wolnej od podatku.

Szczególnie propozycje gospodarcze – niższy CIT i ZUS dla firm zostały tak skonstruowane, aby większość firm nie mogła z nich skorzystać, z czego większość wyborców nie zda sobie nawet sprawy. Koronnym przykładem może być niższy ZUS, który będzie proporcjonalny tylko do poziomu 2,5 najniższej krajowej. W skali sektora małych i średnich przedsiębiorstw, które wytwarzają 70% PKB, łatwo sobie uzmysłowić jak bardzo marginalna będzie grupa korzystająca z rządowego rozwiązania.

Tym samym premier znów ograł opinię publiczną za pomocą Excela, dając piękny wizerunkowo pokaz, za którym jednak nie kryje się wiarygodna treść.

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

 

 

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie