Polityka i społeczeństwo

Groteskowy pomysł Ministerstwa Rolnictwa za miliony. Koszty kluczowego projektu wymknęły się spod kontroli

Groteskowy pomysł Ministerstwa Rolnictwa. Koszty niemal dwukrotnie przewyższą szacunki
Fot. Flickr

W listopadzie minionego roku pisaliśmy na łamach naszego portalu o szykowanym wielkim proteście rolników przeciwko bezczynności ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. Głównym zarzutem pod jego adresem były totalnie nieskuteczne działania w sprawie rozprzestrzeniania się wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF), który uderza w interesy hodowców i naraża środowisko na olbrzymie straty.

Minister, choć tak jak wszyscy inni ministrowie odebrał od swoich szefów gigantyczną nagrodę za swoją pracę w 2017 roku (65.100 zł), wciąż nie potrafi sobie z problemem poradzić. Obecnie trwają pracę nad wprowadzeniem rozwiązania groteskowego, które zdaniem ekspertów wcale nie musi być działaniem skutecznym. Chodzi o postawienie na całej długości wschodniej granicy Polski płotu, który ma zapobiegać przedostawaniu się zarażonych dzików na teren naszego kraju. Koszt – bagatela 235 milionów złotych, w tym roku ma zostać pokryty z rezerwy na usuwanie skutków klęsk żywiołowych, które w zwykłych warunkach zostałyby przeznaczone na usuwanie skutków powodzi w dorzeczu Odry i Górnej Wisły.

Koszty planowanej inwestycji niemal dwukrotnie przewyższą wcześniejsze szacunki Ministerstwa Rolnictwa, jednak jak się okazuje wyliczenia obejmowały wyłącznie postawienie 1200 km płotu, bez kosztów pozostałych. Problem w tym, że aby taki płot postawić trzeba także wydać pieniądze na jego utrzymanie i konserwację oraz przede wszystkim dzierżawę gruntów.

Sam mur ma być porządną konstrukcją składającą się m.in. z siatki ocynkowanej o wysokości 2 metrów, pali drewnianych, bram i furt. Według planu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju wsi, inwestycja ma zostać zakończona w 2020 roku.

Wątpliwości co do sensowności budowy płotu ma Andrzej Łacic, szef Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Lublinie.

Dzik płotu nie przeskoczy, ale może – w zależności od tego, czy będzie to siatka z drutu cienkiego, czy siatka mocna – może ją przebić. Takie przypadki się zdarzały. W lasach państwowych szczególnie są grodzone uprawy. I w wielu wypadkach jest tak, że dziki przechodzą pod tą siatką. Podnoszą ją do góry. Albo uderzając w nią, ją przerywają– tłumaczy.

Minister Jurgiel przejmować się takimi opiniami z pewnością nie zamierza. Z jego punktu widzenia wygląda na to, że przede wszystkim ma pokazać, że się stara.

Źródło: RMF FM

Fot. W. Kompała / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie