Polityka i społeczeństwo

Gowin współczuje ofiarom działań rządu. Mocna krytyka wewnątrz obozu władzy

Gowin współczuje ofiarom działań rządu. Mocna krytyka wewnątrz obozu władzy
fot. flickr/Senat RP

Jarosław Gowin po raz kolejny dał publicznie upust swojemu niezadowoleniu z niektórych działań obecnego rządu. Polityk w radiowej “Trójce” ostro skrytykował wprowadzenia dnia wolnego 12 listopada przyznając, że z pełną świadomością nie uczestniczył w dwóch głosowaniach, które jego dotyczyły:

“Przedsiębiorcy zostali postawieni w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Jako były przedsiębiorca, solidaryzując się z ich położeniem, nie wziąłem udziału w głosowaniu. Dla mnie to nie była właściwa decyzja.”

“Dlatego, że ja przez dwadzieścia lat byłem przedsiębiorcą i każdego dnia musiałem bardzo ciężko pracować, żeby pierwszego każdego miesiąca wypłacać wynagrodzenia osobom, za które czułem się współodpowiedzialny moralnie, prawnie, moim współpracownikom” – powiedział lider Porozumienia.

W powyższych słowach wicepremier ponownie próbował budować pozory swojej politycznej niezależności. Jarosław Gowin buduje bowiem wizerunek polityka w obozie dobrej zmiany bardziej otwartego na rozwiązania wolnorynkowe i sprzyjającego przedsiębiorczości, reprezentując teoretycznie konserwatywny liberalizm na polskiej scenie politycznej. Taki oczywiście jest starannie kreowany PR, a realia polityczne to jednak zupełnie coś innego. Polityk doznał bowiem istnego rozdwojenia jaźni. Z jednej strony krytykuje ustawę i w piłatowym stylu umywa ręce od głosowania w jej sprawie, a równocześnie nikt inny jak jego zastępczyni, wiceprezes Porozumienia i zarazem minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz była tą, która w Sejmie kontrowersyjną ustawę broniła.

Powyższa gra jest kolejnym ruchem Jarosława Gowina, który za pomocą tanich gestów i prostej symboliki próbuje zrzucić z siebie odpowiedzialność za destrukcyjne efekty rządów dobrej zmiany. Jest to jednak polityczne oszustwo. Nie wzięcie udziału w paru głosowaniach ze świadomością, że jego formacja równocześnie gwarantuje większość PiS w Sejmie jest gestem najwyższej hipokryzji. Jarosław Gowin uprawia bowiem politykę wybierania wisienek na torcie. Polityk chce przypisać sobie jak najwięcej sukcesów, a równocześnie odciąć się od wszystkich kontrowersyjnych ruchów. Politycznie jest to taktyka najlepsza w politycznej sytuacji wicepremiera jednak nie zmieniająca zasadniczo postaci rzeczy, że niezależnie od medialnych deklaracji to czyny mają znaczenie, a te nie zdejmują z Jarosława Gowina ciężaru odpowiedzialność za obecny stan polityki w naszym kraju.

Źródło: polskieradio.pl

fot. flickr/Senat RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie