Gosek nie wytrzymał! Zerwał się na równe nogi i wystrzelił ze studia. „Mam nadzieję, że nie wróci”

Podczas programu „Poranek Polityczny” na antenie TVP Info doszło do ostrego starcia. Mariusz Gosek z PiS opuścił zdenerwowany studio. Gorąca dyskusja toczyła się wokół węgierskiego azylu dla Zbigniewa Ziobry.

Poseł Mariusz Gosek najbardziej był oburzony atakiem na Ziobrę i jego żonę. Głównym tematem programu była kontrowersyjna kwestia azylu politycznego, który Węgry przyznały byłemu szefowi resortu sprawiedliwości. Dyskusja szybko przybrała ostry ton. Poseł Polski 2050 Sławomir Ćwik stwierdził, że „udzielanie azylu, w jego ocenie, jest aktem wrogości ze strony rządu Viktora Orbana w stosunku do Polski”. Dodał zarazem, że jest zdziwiony, że azyl został przyznany Patrycji Koteckiej-Ziobro, żonie byłego ministra.

Gosek domagał się prawa do wypowiedzi, pytając, czy „może powiedzieć, jakie były przesłanki tego wniosku o azyl”. Prowadzący Mateusz Dolatowski odpowiedział, że na końcu programu udzieli posłowi głosu w tej sprawie.

Kiedy jednak rozmowa toczyła się dalej, Gosek poczuł się zignorowany. Doczekał do końca programu, ale gdy prowadzący stwierdził, że to już kropka i koniec, Gosek nie wytrzymał.

– Ale jaka kropka? Przecież miałem się do tego odnieść? – zapytał sfrustrowany.

Prowadzący starał się załagodzić sytuację, mówiąc, że polityk ma rację.

– Obiecałem panu zabranie głosu. Krótko… dosłownie dwa zdania, bo nie mamy już czasudodał prowadzący.

Gosek wstał od stołu i ostro zwrócił się do prowadzącego, że „To, co pan wyprawia, panie Dolatowski, przechodzi ludzkie pojęcie”, po czym opuścił studio jeszcze przed zakończeniem programu.

Polityczne wyjście kontrolowane

To nie pierwsza tego typu sytuacja w polskiej telewizji publicznej. Politycy, jeśli tylko jest okazja korzystają z „wyjścia ze studia”. Już zauważyli, że ten rodzaj manifestacji dobrze się „sprzedaje” w rankingach popularności wśród elektoratu prawej strony. Z pewnością jest to jedno z bardziej medialnych „wyjść” z programu „na żywo” w ostatnich dniach. Tym bardziej, że sprawie Ziobry towarzyszą spore kontrowersje.

– Są przesłanki do postawienia 26 zarzutów byłem ministrowi sprawiedliwości, który był odpowiedzialny za to, aby w Polsce była sprawiedliwość, a popełniał przestępstwa jak wskazują materiały dowodowe – podkreślił poseł Adrian Witczak z Koalicji Obywatelskiej.

Gosek od początku programu nie był zadowolony z jego przebiegu. Jego nerwowość wzrosła w chwili, gdy poseł Witczak zwrócił uwagę, że Gosek też był na liście beneficjentów Funduszu Sprawiedliwości.

Będzie miał pan za to kolejny proces i mam nadzieję, że nie będzie się pan zasłaniał immunitetem – zaznaczył Gosek, kierując te słowa do posła z KO

Temperatura wzrosła, gdy poseł Ćwik nazwał wyjazd Ziobry na Węgry „aktem zdrady”.  Gdy poseł Gosek zdecydował się opuścić studio, wsród zebranych zapanowało rozbawienie ta sytuacją.

Mam nadzieję, że już Pan tu nie wróci – zwrócił się do Goska, poseł Witczak.

Ziobro ma poważne zarzuty, związane z nieprawidłowościami w wydawaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Politycy związani z byłym ministrem oraz n sam, używali pieniędzy funduszu, mi. in. do swoich kampanii wyborczych. Obserwatorzy tej sprawy oceniają, że Ziobrze grozi pobyt w więzieniu. Stąd tak wiele emocji budzi jego ucieczka na Węgry.

żródło: TVPinfo

 

Kuba Urbański

Scenarzysta, reżyser i historyk sztuki. Przez wiele lat reporter i publicysta w prasie i w radiu, m. in. Gazeta Wyborcza, Wprost, Polskie Radio 1 i BBC. Autor bloga „To kwestia sztuki”.
Teraz pisze recenzje filmowe i teksty publicystyczne z zakresu mediów, spraw społecznych oraz kultury.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *