Gospodarka

Fatalne wieści, czas pożegnać się z pieniędzmi. Te podwyżki brutalnie uderzą w nasze portfele

Wzrost rachunków za energię jest pewny i uderzy po kieszeniach nas wszystkich. Co zdrożeje najmocniej? Niestety nierzadko produkty pierwszej potrzeby.

Pieczywo i wyroby piekarnicze

Podrożeć może przede wszystkim żywność.

– Produkcja żywności jest jedną z najbardziej energochłonnych, zaraz po transporcie i przemyśle ciężkim. Energii elektrycznej potrzebujemy do wszystkiego: od procesów produkcyjnych, po procesy przechowalnicze, chłodnicze, zapewnienie bezpieczeństwa żywności – mówił w rozmowie z Business Insider Andrzej Gartner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Więcej zapłacimy się i za pieczywo, ale też za np. mięso.

Mleko i przetwory mleczne

To nie koniec. Lubisz mleko? Pij je nadal, ale przy okazji, będziesz biedniał! – Branża mleczarska zużywa dużo energii nie tylko do produkcji, ale i procesów chłodzenia, i przechowywania. Jeśli dołożymy do tego, że podrożeją opakowania, bo one też są produkowane przy użyciu energii elektrycznej oraz transportu, to wzrost cen może być bardzo zauważalny – wyjaśnia Gartner.

Mrożone warzywa i owoce

Więcej zapłacimy też za mrożone warzywa i owoce. Powód jest oczywiste: koszty ich mrożenia wzrosną, bo skoczą ceny prądu.

Materiały budowlane

Najpewniej skoczą też ceny materiałów budowlanych. Powód? Ten sam. Do ich produkcji zużywa się energię elektryczną. Te pociągną za sobą ceny nowych nieruchomości.

Z rynku okołobudowlanego warto wymienić też ceny mebli i sprzętu AGD, które także będą wkrótce wyższe.

Droższy najem i zakwaterowanie

Drożej będzie też w hotelach. – W usługach najczęściej koszty przerzuca się na odbiorców. Największy udział kosztów energii występuje w branży nieruchomości, mam tu na myśli wynajem nieruchomości, np. komercyjnych. Dalej jest zakwaterowanie. Tu koszty energii pochłaniają aż 5 proc. przychodów. Sytuacja w sektorze hotelarskim jest wciąż trudna, a czwarta fala pandemii przybiera na sile. Właściciele obiektów z pewnością będą próbowali przerzucać rosnące koszty na odbiorców – powiedział Business Insider Krzysztof Mrówczyński, kierownik zespołu Analiz Sektorowych z Departamentu Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao SA.

Najgorsze jednak przed nami…


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie