Polityka i Społeczeństwo

Europosłowie odpowiadają Morawieckiemu. Mocne słowa w Parlamencie Europejskim

putin
Flickr.com/Kancelaria Premiera

W Parlamencie Europejskim trwa debata na temat sytuacji w Polsce. Głos zabrał Mateusz Morawiecki, ale jego przemówienie nie przekonało europosłów.

We wtorek ok godziny 9:00 w Parlamencie Europejskim rozpoczęła się debata w sprawie praworządności w Polsce. To reakcja na wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego ws. unijnego prawa. W debacie bierze udział Mateusz Morawiecki. Premier przemawiał długo, ale chyba niewielu przekonał do swoich racji.

Sieje pan zamęt i podziały. Osłabia pan UE – wypominał Morawieckiemu szef Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber.

Nie rozumie pan, czym jest Unia Europejska. (…) PE nie może milczeć, to jest dom demokracji europejskiej. Polska to nie tylko PiS, tak jak Węgry to nie tylko Orban – mówiła europosłanką Iratxe Garcia Perez.

Może pan dalej sypać ludziom piasek w oczy. Widać jednak, że chodzi o podkopanie wymiaru sprawiedliwości. Polska chce dokonać autorytarnej zmiany – powiedział europoseł Martin Schirdewan.

Na wystąpienie Morawieckiego odpowiadali też polscy europosłowie.

Sednem sprawy jest to, czy Trybunał w Polsce ma być niezależny jak telewizja Kurskiego. (…) Nie chodzi o to, czy traktat lizboński wynegocjowany przez Jarosława Kaczyńskiego, a ratyfikowany przez Lecha Kaczyńskiego jest zgodny z konstytucją. Ma pan obowiązek zapewnić Polakom prawo do niezawisłego sądu i fundusze – mówił Radosław Sikorski. Robert Biedroń stwierdził, że „Lech Kaczyński przewraca się dziś w grobie” i wyraził żal, że do Strasburga nie miał odwagi przyjechać Jarosław Kaczyński.

Atakuje pan partnerów i przyjaciół, a sojuszników szuka nie tam, gdzie trzeba – zarzucał Morawieckiemu Andrzej Halicki. Europoseł przypomniał też, że Morawiecki jest autorem książkę o prawie europejskim, w której opisywał wyższość prawa europejskiego nad krajowym.

Z przemówienia Morawieckiego są naturalnie zadowoleni politycy PiS. Swojego szefa pochwalił Michał Dworczyk.

– Przemówienie premiera pokazało, że można w sposób jasny i merytoryczny bronić polskich interesów – ocenił szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zupełnie inne zdanie wyrazili przedstawiciele opozycji.

Cały czas Morawiecki myli dwa pojęcia: państwo polskie i rząd PiS. Problem jest z tym drugim – skomentowała Katarzyna Lubnauer.

Mateusz Morawiecki w Strasburgu mówi tylko to, co chce słyszeć Jarosław Kaczyński. Europa przeciera oczy ze zdumienia – oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska.

Mateusz Morawiecki dostał możliwość odpowiedzi na zarzuty europosłów. Przekonywał, że Polsce zależy na praworządności i… atakował PO za rzekome wpływanie na wyroki sądowe.

My, Polacy, się opowiadamy za siłą prawa, siłą praworządności, a nie prawem siły, szantażu, pouczania i paternalizmu wobec Polski – mówił Morawiecki. Po nim głos zabrała szefowa KE Ursula von der Leyen.

Członkostwo w Unii musi iść w parze z przestrzeganiem zasad. Proszę nie próbować uciekać przed debatą. Podkopywanie filarów UE zagraża demokracji, nie możemy do tego dopuścić – mówiła von der Leyen. – Zalecenia dla Polski są jasne: odtworzyć niezależność wymiaru sprawiedliwości, zlikwidować Izbę Dyscyplinarną i przywrócić do pracy bezprawnie zwolnionych sędziów. Będziemy bronić praworządności wszelkimi możliwymi środkami – podkreślała.

Źródło: NaTemat

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie