Gospodarka

Ekspert nie pozostawia suchej nitki na nowym pomyśle władz. To gwałt na systemie!

PiS atakował w czasie swojej kampanii wyborczej w 2015 r. PO za sprawę związaną z Otwartymi Funduszami Emerytalnymi. Teraz okazuje się, że partia rządząca ma swoje własne plany względem tych środków.

– Przekażemy Polakom aktywa zarządzane przez OFE – obiecuje premier Mateusz Morawiecki. Z drugiej strony mamy opinię prof. Marka Góry:

„Przeniesienie środków z OFE do IKE byłoby gwałtem na systemie. Nie wolno tego robić w ten sposób”.

Cios w samo serce

Nie wolno przenosić środków z systemu powszechnego do systemu, który jest dodatkowy. Zrobienie tego w ten sposób jest po prostu czymś, co uderza w samo serce funkcjonowania społeczeństwa – mówi profesor Góra.

Warto zaznaczyć, że w OFE jest dziś zgromadzone ponad 160 miliardów złotych. Co ciekawe, ostateczna decyzja o przetransferowaniu pieniędzy zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych ma zapaść jeszcze przed wyborami. Jak podają media rząd rozważa dwa warianty:

„Pierwszy zakłada, że 75 proc. środków zostanie przeniesionych na prywatne indywidualne konta emerytalne (IKE), a reszta trafi do publicznego Funduszu Rezerwy Demograficznej”.

“Drugi pomysł to przetransferowanie z OFE wszystkich zgromadzonych pieniędzy na prywatne Indywidualne Konta Emerytalne”.

Prof. Góra nazywa słowa Morawickiego o „oddaniu pieniędzy Polakom” demagogią. Sam pomysł jest jego zdaniem niebezpieczny i uderzy przede wszystkim w osoby ubogie, a nie w lepiej sytuowane. Dodaje, że „skala dewastacji” w porównaniu ze „skokiem na OFE” PO jest nieporównywalna.

Kasa na piątkę?

„W otwartych funduszach emerytalnych jest jeszcze ok. 160 mld zł, głównie w akcjach, częściowo też zagranicznych. Rząd od dawna patrzy na nie łakomym wzrokiem. Teraz jeszcze bardziej – jak się dobierze do nich, może uniknąć nadmiernego zadłużenia państwa, czyli przekroczenia dozwolonego przez Unię deficytu finansów publicznych w wysokości 3 proc. PKB. Przecież ekonomiści alarmują, że nie ma pieniędzy na realizację wszystkich przedwyborczych obietnic Prawa i Sprawiedliwości. Gdyby te 25 proc. lub większa część środków z OFE trafiła do Funduszy Rezerwy Demograficznej, szybko zostałaby z niego wyjęta i byłoby na „piątkę Kaczyńskiego”, przynajmniej w jednym, ale za to wyborczym roku. Pokusa jest więc duża. Żeby jednak nie narażać się na utratę popularności, trzeba jakoś udobruchać członków OFE. Odkładali te pieniądze na przyszłą emeryturę, w którą jednak już coraz słabiej wierzą” – można było kilka dni temu przeczytać w Polityce.

Prawdziwy skok na OFE?

Czy więc PiS chce sfinansować swoje pomysły wyborcze za pomocą pieniędzy samych Polaków? Jeśli tak by się stało, byłoby to szczytem cynizmu. Walka wyborcza jest coraz bardziej zacięta, więc, jak widać, rząd myśli o coraz to ostrzejszych krokach i narzędziach. Czy da to PiS sukces przy urnach? Pierwszym prawdziwym sondażem nastrojów wyborców będą już wyniki wyborów do europarlamentu.

 Źródło: Gazeta.pl, Polityka

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Jacek Walewski

Pasjonat polityki i historii, ale też publicysta oraz promotor nowoczesnych technologii. W 2016 r. współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot.cyfrowych walut w Sejmie. Aktywnie działa w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin. W latach 2016 - 2017 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Nowoczesnej w powiecie bielskim.

Media Tygodnia

Ładowanie