Polityka i Społeczeństwo

Dziesiątki tysięcy złotych odprawy dla odchodzących ministrów. To będzie miękkie lądowanie dla polityków PiS

Fot. Flickr

42 tysiące złotych dla Jacka Sasina i Jadwigi Emilewicz, 45 tys. dla Jana Ardanowskiego i 48 tys. dla Mariusza Błaszczaka. Takie odprawy otrzymają ministrowie, jeżeli opuszczą rząd po rekonstrukcji.

Naczelny wódz już zdecydował – w październiku dojdzie do rekonstrukcji rządu. Jarosław Kaczyński uznał, że jesień tego roku to odpowiedni moment, by od nowa poukładać rządowe klocki. Oczywiście usłyszymy, że wszyscy fantastycznie wypełniali swoje role, zrobili “dużo dla Polski”, ale jest potrzeba zmian.

A jeżeli rekonstrukcja, to i odprawy. I to całkiem przyjemne, bo każdy z odchodzących ministrów otrzyma na “do widzenia”(a może do zobaczenia?) trzykrotną wartość swojej pensji. Konkrety.

Gdyby Jacek Sasin opuścił rząd, otrzyma 42 tysiące złotych. Taki sam zastrzyk gotówki czekałby Jadwigę Emilewicz. Minister rolnictwa i rozwoju wsi, Jan Ardanowski (straszył dziennikarza Marcina Zaborskiego, że”może być bardzo nieprzyjemny”) otrzymałby 45 tysięcy złotych, a Mariusz Błaszczak – ponad 48 tysięcy.

W temacie odpraw tkwi jednak pewien haczyk. By ministrowie otrzymali odprawy muszą spełnić jeden warunek – nie podjąć żadnej pracy. Jeżeli w ciągu trzech miesięcy od zaprzestania pełnienia funkcji w rządzie podejmą pracę, wszystko zależeć będzie od wysokości ich nowej pensji. Jeżeli będzie niższa od rządowej, otrzymają wyrównanie z odprawy. Jeżeli wyższa, to z odprawy nie otrzymają nic.

Źródło: SE.PL

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie