Polityka i Społeczeństwo

Duda wreszczie postanowił zabrać głos na temat pandemii. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki [MNÓSTWO TWEETÓW]

Duda
Dziurek / Shutterstock.com

Mateusz Morawiecki i Andrzej Duda zniknęli z radarów, gdy liczba zakażeń zaczęła dramatycznie rosnąć. W końcu prezydent zabrał głos.

Mateusz Morawiecki przez miesiąc nie umieścił na swoich kontach w mediach społecznościowych żadnej informacji na temat epidemii. Komunikacja z obywatelami na temat np. planowanych działań nie istniała. Andrzej Duda również nie był skory do zajęcia stanowiska.

Prezydent w tym czasie gratulował sportowcom, zabawiał się na Twitterze w rozpoznawanie zwierzątek i pokłócił się z dziennikarzem, gdy ten zaczął przypominać jego wypowiedzi o epidemii z kampanii wyborczej.

W tej sielance brakowało już tylko wypadu na narty. 1000, 2000, 4000, 5000 zakażeń dobowych nie było w stanie zakłócić prezydenckiego błogostanu. Gdy już wszyscy myśleli, że trzeba zorganizować wyprawę poszukiwawczą i ruszyć na ratunek prezydentowi, Andrzej Duda poinformował, że “odbył konsultacje” z Jarosławem Pinkasem, Głównym Inspektorem Sanitarnym (GIS) – W najbliższych dniach spodziewane są dalsze wzrosty liczby zakażeń. To wynik zachowań sprzed kilku dni – napisał na Twitterze.

 

Wtedy do akcji weszli internauci i zaczęła się jesień średniowiecza. Przede wszystkim podważono wiarygodność Jarosława Pinkasa. Szef GIS w styczniu mówił, że Polsce nie grozi żadna epidemia.

Prognozował także krzywą zachorowań.

Potem bezczelni internauci zaczęli prezydenta łapać za słówka.

 

 

 

https://twitter.com/slonka17/status/1316395893655040005

Andrzejowi Dudzie pokazano, ile jest warty jego kasandryzm.

Gdy już wszyscy rozchodzili się do domów, do prezydenckich drzwi zapukał Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej.

Dwa dni temu Jacek Nizinkiewicz na łamach Rzeczpospolitej rozłożył na czynniki pierwsze doradców prezydenta – Kancelarii Prezydenta brakuje ekspertów, co szczególnie kłuje w oczy w czasie epidemii. Prezydent nie potrafił też wykorzystać swoich doradców zajmujących się ochroną zdrowia w Narodowej Radzie Rozwoju. A dziś nie wiemy, kto realnie doradza Andrzejowi Dudzie w sprawach zdrowia. Kadencja przedstawicieli NRR skończyła się dwa tygodnie temu. Nie wiadomo, kiedy prezydent powoła nową Radę i czy dotychczasowi członkowie znajdą się w jej składzie – pisał autor.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie