Polityka i społeczeństwo

Duda mocno uderza w PiS. “Zostaliśmy oszukani”. Władzy pali się grunt pod nogami

Piotr Duda stracił cierpliwość do Prawa i Sprawiedliwości. Lidera “Solidarności” wyprowadziła z równowagi bardzo uznaniowa i wybiórcza polityka płacowa rządu w budżetówce. Związkowcy mają dość dzielenia pracowników na lepsze i gorsze kategorie i wzorem służb mundurowych domagają się podwyżek dla wszystkich. Tym samym rząd padł ofiarą własnego sukcesu. Narracją o nadwyżce budżetowej, zbudował duże oczekiwania, co doprowadziło do lawiny roszczeń różnych grup zawodowych. Duda na antenie TVP Info mówił z nieukrywaną goryczą:

“Zostaliśmy, że tak powiem, oszukani przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Z całym szacunkiem przez ostatnie dwa i pół roku (…) dobrej współpracy, ale trzeba powiedzieć: dosyć dzielenia pracowników budżetówki na lepszych i gorszych, bo jedni otrzymują podwyżki na poziomie 30 proc., 20 proc., a inni na poziomie 2 proc”.

Lider “Solidarności” ma dosyć czegoś, z czym trudno się nie zgodzić, czyli przemocowego załatwiania spraw w Polsce:

“Ci, którzy prowadzą dialog przy stole negocjacji, nie osiągają nic, albo prawie nic, a ci, którzy wychodzą na ulicę osiągają prawie wszystko. Dlatego chcemy dziś porozmawiać sobie z panią minister Rafalską, że tak to nie może wyglądać. Dlatego domagamy się proporcjonalnych podwyżek takich jak w służbach mundurowych dla całej budżetówki, a także mówimy o wieku emerytalnym”.

Jak na dłoni widać tu brutalną konsekwencję twardej retoryki władzy, która wolę rozmów i dążenie drugiej strony do porozumienia, traktuje jako słabość. Jak pokazują doświadczenia, jedynie olbrzymia presja jest w stanie przełamać żelazny opór rządzących, co w rezultacie doprowadza do ich politycznej kapitulacji. Tak było ze służbami mundurowymi, tak było w innych kwestiach takich jak IPN czy Sąd Najwyższy.

Jednak na płacach się nie skończyło. Inne ustępstwa wobec służb mundurowych rozpaliły oczekiwania związku. Rząd, który lekkomyślnie obniżył wiek emerytalny, w oczach Dudy okazał się być i tak za mało prospołeczny: “PiS udowadniał nam, że nie można zrobić, złożyć projektu ustawy odnośnie przechodzenia na emeryturę po przepracowaniu 35 lat przez kobiety i 40 przez mężczyzn okresu składkowego, absolutnie nie można (…) Tutaj podzielił społeczeństwo, bo w służbach mundurowych można po 25 latach przechodzić na emerytury bez względu na wiek”.

Przewodniczący “Solidarności” skierował do rządu jasne ultimatum – albo władza spełni postulaty, do których należą “podwyżki proporcjonalnie do podwyżek w innych służbach (…), odmrożenie całkowite wskaźnika funduszu socjalnego, a także przystąpienie do rozmowy na temat emerytur”, albo związkowcy mogą wyjść na ulice:

“Po dzisiejszym spotkaniu zdecydujemy, jako przewodniczący regionalnych sekretariatów, czy się nie przekształcimy w sztab protestacyjno-strajkowy, bo my widzimy, że sytuacja zmierza w złym kierunku. Jeśli rządzący się nie opamiętają, to faktycznie sytuacja może być zła”.

Piotr Duda wypomniał rządowi, że związek wspierał go w zwycięstwie wyborczym w 2015 roku i ostrzegł, że nie pozwoli na dalsza marginalizację roli organizacji.

Taki obrót sprawy pokazuje, że w populizmie nie ma zasad ani granic. Jest to przysłowiowa puszka pandory – raz otwarta prowadzi do niekończącej się listy żądań. Sojusz PiS i “Solidarności” jest tego przykładem. Władza dała związkowi palec, czym tylko pobudziła jego apetyt. Teraz musi liczyć się z tym, że straci rękę.

Źródło: interia.pl

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie