Duda chciał robić karierę w sieci, ale coś nie wyszło. Wojewódzki bezlitośnie kpi! „Jak nie umiesz…”
screen: TVN
Kuba Wojewódzki zakpił z Andrzeja Dudy, który myślał, że podbije sieć swoimi filmami. Dziennikarz przypomniał słowa byłego prezydenta, które wywołały lawinę memów.
Lata mijają, szefowie telewizji się zmieniają, dawne gwiazdy znikają, a ich miejsce zajmują nowe, zmieniają się gusta publiczności, a Kuba Wojewódzki wciąż cieszy się dużą popularnością. „Król TVN”, który wypłynął na szerokie wody w „Idolu” (kiedy to było!) prowadzi swój show kolejny sezon i nic nie wskazuje na to, by miał zamiar porzucić pracę w telewizji. Wojewódzkiego można lubić lub nie, ale trzeba mu oddać, że stara się nadążać za nowymi bohaterami, które pojawiają się – stety lub nie – w medialnej przestrzeni.
A miała być wielka kariera
Dziennikarz nie ogranicza się jednak tylko do działalności telewizyjnej. Showman jest współgospodarzem podcastu Wojewódzki&Kędzierski, w którym pojawiają się postaci z szeroko pojętego showbiznesu, od lat ma też swoją rubrykę w tygodniku „Polityka”, gdzie lekko szydzi z koleżanek i kolegów z branży. Ostatnio wziął na tapet… Andrzeja Dudę, który myślał, że zostanie popularnym youtuberem.
Przypomnijmy: Andrzej Duda miał mnóstwo planów na życie po prezydenturze, które okazały się myśleniem życzeniowym. Mówiło się o jakiejś posadzie w ONZ, może w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, pojawiły się plotki o nowej partii… Skończyło się na YouTube’ie w „Kanale Zero”, gdzie były prezydent dostał własny program, który nie cieszy się jednak dużą popularnością. I to delikatnie mówiąc.
– Cykl byłego prezydenta Andrzeja Dudy na Kanale Zero nie jest hitem. Odcinek z 29 października obejrzało 18 tys. widzów. Cytując autora: „Jak nie umiesz, to znaczy, że się nie nadajesz” – zakpił w „Polityce” Kuba Wojewódzki. Showman nawiązał tym samym do wywiadu Dudy sprzed lat, gdy ten przekonywał, że „trzeba być twardym”, gdy jest się prezydentem.
W październiku Andrzej Duda został członkiem rady nadzorczej Zen.com — fintechu, nazywanego „polskim Revolutem”. Mówiąc prostszym językiem, to firma, która zajmuje się technologiami finansowymi. Ciekawe czy tam mu lepiej idzie.
Źródło: Polityka, Plejada