Dramat pisowców! Jaki i Bocheński przyszli na UW i nasłuchali się od studentów. „Mieliście nas gdzieś” [WIDEO]

Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński próbowali przekonać do swoich racji młodzież z Uniwersytetu Warszawskiego. Studenci byli jednak dobrze przygotowani i zmietli z planszy polityków z Nowogrodzkiej.

Przypomnieli sobie o studentach

Kilka tygodni temu Jarosław Kaczyński wymyślił nową taktykę, która ma sprawić, że mądrości polityków PiS i jego samego dotrą bezpośrednio na polskie uczelnie. Prezes przypomniał sobie o studentach i na początku grudnia zapowiedział zaskakujący plan Nowogrodzkiej, którego twarzami zostali Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński. Otóż PiS zwrócił się do uniwersytetów o możliwość zorganizowania paneli dyskusyjnych, w których będzie przekonywał do swoich racji i opowiadał, że osiem lat rządów było pasmem sukcesów.

— Nasza partia jest ambitna i widzi interes Polski, wie, że ma doświadczenie w rządzeniu i że te osiem lat w trudnych czasach wypadło dobrze. Dążymy do utrzymania większości – opowiadał na konferencji prezes, w towarzyszyli mu Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński. Niedługo później obaj wyruszyli na spotkania ze studentami, choć nie obyło się bez turbulencji. Uniwersytet Wrocławski (tam odbyło się pierwsze spotkanie) i Uniwersytet Warszawski odmówiły politykom udostępnienia auli.

W środę 18 marca Jaki i Bocheński zjawili się na Krakowskim Przedmieściu, by tym razem przekonywać do swoich pomysłów właśnie młodzież z UW. Powiedzieć, że łatwo nie było, to nie powiedzieć nic. W pewnym momencie głos zabrała studentka i aktywistka Inicjatywy Wschód Dominika Lasota. – Zostawcie nasz uniwersytet! Próbujecie tu wejść ze swoją polityką i to jest po prostu absurdalne. Robicie tu show! Tu ludzie mają swoje konkretne potrzeby, a wy chcecie tu wprowadzić swoją agendę, kopiować Trumpa, Kirka – mówiła wyraźnie poirytowana.

Dostał się też Czarnkowi

Gdyby ta społeczność was chciała, to by was wpuścili. Mamy mnóstwo kół studenckich. Gdyby tylko ktoś z wami chciał rozmawiać, to byście tam byli – dodawała. Patryk Jaki próbował odbijać piłeczkę. – A nie uważa pani, że wartością jest skonfrontowanie poglądów? – spytał polityk PiS. – Ja pana konfrontuję z moimi. Uważam, że pańska polityka jest po prostu niebezpieczna dla młodych ludzi – krótko podsumowała studentka.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Radio TOK FM (@radiotokfm)

W pewnym momencie głos zabrał też student Mikołaj z Inicjatywy Pracowniczej. I nie zostawił suchej nitki zarówno na PiS, jak i na Przemysławie Czarnku.

– Skoro tak bardzo chcieliście przyjść dziś na uniwersytet, to ja się pytam: Gdzie byliście, kiedy deweloperzy podnosili nam czynsze, a rektorzy sprzedawali nasze akademiki i likwidowali publiczne stołówki? Gdzie byliście, kiedy prywatyzowali ostatnie kluby studenckie? Mieliście nas przez lata gdzieś, a teraz przyszliście tu kręcić sobie materiały promocyjne? Za dietę posła czy europosła bez problemu można sobie wynająć mieszkanie na rynku prywatnym, ale niestety nie wszyscy jesteśmy dziećmi posłów i europosłów. Co macie nam do zaoferowania? – pytał.

Miny Jakiego i Bocheńskiego – bezcenne.

Źródło: tokfm.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *