Dramat Nawrockiego, nie pojawi się na meczu ze Szwecją. OTO powód. „Nie zdecydował się”
Screenshot: Łączy Nas Piłka
Karol Nawrocki nie zobaczy na stadionie meczu Szwecja-Polska o awans na mundial. To musi być cios dla tak zaangażowanego kibica, za jakiego uchodzi prezydent.
Prezydent w euforii po półfinale baraży
Karol Nawrocki jest wielkim fanem sportu i trudno z tym w sumie dyskutować. Już nie będziemy się wyzłośliwiać i pisać o zamiłowaniu do ustawek, więc wspomnimy tylko o tym, że w młodości trenował boks, grał w piłkę w niższych ligach i jest zapalonym kibicem Lechii Gdańsk. I bywał na stadionach już jako prezydent, między innymi na meczu właśnie swojego ulubionego zespołu czy Legii Warszawa ze Spartą Praga. Ostatnio podpadł środowiskom kibicowskim, ponieważ zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego, w której znajdowały się między innymi zapisy ograniczające tymczasowe areszty.
Na stadionach piłkarskich pojawiły się transparenty uderzające w prezydenta, padały takie określenia, jak „Judasz”. Nawrockiemu poszczęściło się, że akurat wypadła przerwa na mecze reprezentacji, a Polska wygrała półfinał barażu o mistrzostwa świata z Albanią. Dzięki temu mógł wparować do szatni i zrobić przy okazji kilka dobrze wyglądających zdjęć i filmów, jak świętuje z zawodnikami.
Nie zobaczy meczu, bo leci do USA
– Trochę się dziwię prezydentowi. Ten mecz sam w sobie to jest dopiero początek czegoś. Bo jak my we wtorek nie wygramy i się nie zakwalifikujemy, to opinie na pewno będą negatywne. My też nie graliśmy dobrego meczu, Gdyby nie było Lewandowskiego, który w najważniejszym momencie podał rękę – oceniał euforię prezydenta Zbigniew Boniek.
Wydawało się, że sceny z szatni będą mogłby powtórzyć się we wtorek późnym wieczorem, gdy reprezentacja Polski zmierzy się w finale baraży o mundial ze Szwecją. Jak się jednak okazuje, Karol Nawrocki nie zjawi się na trybunach w Sztokholmie. Dlaczego? O wszystkim napisał Przegląd Sportowy Onet.
„Prezydent Nawrocki nie zdecydował się na wyjazd do Sztokholmu. Decyzja o tym i tak musiałaby zapaść niemal w ostatniej chwili. (…) Prezydent miał wcześniej zaplanowaną wizytę w Stanach Zjednoczonych i co prawda logistycznie można by połączyć z lotem do stolicy Szwecji, ale nie było wiadomo, czy akurat te dwie kadry zwyciężą” – informuje serwis.
Źródło: Przegląd Sportowy Onet