Dramat Kowalskiego! Chciał przyłożyć Tuskowi, internauci zgasili go jak zapałkę. „Nie ośmieszaj się pan”

Janusz Kowalski postanowił włączyć się do sporu na linii prezydent-premier, stając murem za tym pierwszym. Wykorzystał do tego pewne zdjęcie z przeszłości, ale internauci nie nabrali się na PiS-owską propagandę.

Nawrocki straszy Zachodem

Sobotnie wystąpienie Karola Nawrockiego w Poznaniu upamiętniające 107. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego wywołało polityczną burzę. I już nie chodzi nawet o to, że prezydent znowu krzyczał, jakby był na dyskotece i próbował się przebić przez głośną muzykę. Ale ok, może to kwestia dawnych przyzwyczajeń. Chodzi o słowa, które w pewnym momencie wypowiedział. – Polska wspólnota narodowa jest otwarta na Zachód, ale też gotowa do obrony zachodniej granicy Rzeczpospolitej, o czym wiedzieli powstańcy wielkopolscy – stwierdził prezydent.

Była to oczywiście kolejna, typowa dla Nawrockiego i jego środowiska szpileczka wymierzona w Zachód, podczas gdy realne zagrożenie znajduje się na Wschodzie. Na słowa prezydenta zareagowali m.in. minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i Donald Tusk. – Prezydent Nawrocki znowu wskazał Zachód jako główne zagrożenie dla Polski. To jest istota sporu między antyeuropejskim blokiem (Nawrocki, Braun, Mentzen, PiS) a naszą Koalicją. Sporu śmiertelnie poważnego, sporu o nasze wartości, bezpieczeństwo, suwerenność. Wschód albo Zachód napisał premier (nadeszła już odpowiedź, o której pisaliśmy W TYM MIEJSCU).

Kowalski zgaszony

Swoje trzy grosze do całej sprawy postanowił oczywiście dołożyć znany i lubiany inteligent z PiS, czyli Janusz Kowalski. – Kiedy pilny uczeń moskiewskiej szkoły dezinformacji Donald Tusk mówi „Wschód albo Zachód” to należy przypominać, że jako najbardziej prorosyjski premier III RP w latach 2007-2014 wyboru dokonał. W 2015 r. to Prawo i Sprawiedliwość przestawiło zwrotnicę Tuska ze wschodu na zachód – napisał na platformie X i dołączył stare zdjęcie z z sopockiego molo, na którym Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. A były to czasy, gdy z prezydentem Rosji rozmawiali wszycy przywódcy demokratycznych państw, rozmawiał też z nim m.in. Lech Kaczyński.

Na wpis Kowalskiego oczywiście zareagowali internauci, który wyśmiali i wykpili posła PiS pod wpisem, który zamieści.

„Kiedy mało lotny uczeń PiSowskiej szkoły propagandy Janusz Kowalski próbuje dezinformować, to należy przypomnieć, że Lech Kaczyński również dokonywał różnych wyborów”, „Ilekroć wrzucisz pan zdjęcie Tuska z Putinem,tyle samo razy wrzuć film z Kaczyńskim, w którym zaczyna swą mowę od słów:BRACIA ROSJANIE”, „Nie ośmieszaj się pan. Wasz schmit jest u lukaszenki, a romanowski u orbana, poza tym dziesiątki pzpr-owców w pisie. To chyba jasne, jaki kierunek ma wasza partia” – czytamy pod wpisem Janusza Kowalskiego. A i tak są to jedne z najłagodniejszych komentarzy…

Źródło: X

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *