Polityka i Społeczeństwo

Dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz: Jarosław Gowin chce zostać wyrzucony z koalicji [WYWIAD]

– Są zakulisowe opowieści, że Jarosław Gowin chce zostać wyrzucony z koalicji. Natomiast, jeżeli chodzi o Pana Terleckiego. to on go już kilka razy potraktował, delikatnie rzecz ujmując, w sposób lekceważący. A więc czekamy, czy będzie dyspozycja Nowogrodzkiej, żeby wyrzucić Gowina, a co za tym idzie również jego posłów. Warto też zaznaczyć, że wicepremier może obawiać się wyjścia z koalicji ze strachu przed ewentualnym wyrzuceniem rodzin i znajomych swoich posłów ze Spółek Skarbów Państwa. A zatem na wyjściu z koalicji straciłoby bardzo dużo ludzi – z politolożką dr Ewą Pietrzyk-Zieniewicz o przyszłości Zjednoczonej Prawicy i obecnej sytuacji politycznej rozmawia Michał Ruszczyk.

Michał Ruszczyk: Od ostatnich wyborów Zjednoczona Prawica trzeszczy w szwach – „piątka dla zwierząt”, „wybory kopertowe”, lex-TVN czy Nowy Ład co parę tygodni fundują Jarosławowi Kaczyńskiemu emocjonalny rollercoaster i stałą konieczność zabiegania o „chwiejną większość”. Dlaczego koalicjanci PiS-u tak się buntują?

Ewa Pietrzyk-Zieniewicz: Trudno powiedzieć, że się buntują, gdyż w obecnej kadencji koalicjanci Jarosława Kaczyńskiego mają więcej posłów niż to miało miejsce w poprzedniej kadencji Parlamentu. Natomiast, przechodząc do Pana pytania, jeżeli weźmie się pod uwagę jak prezes Kaczyński traktuje swoich koalicjantów, to siłą rzeczy w poprzedniej kadencji powstały konflikty między liderami Zjednoczonej Prawicy, a teraz widzimy ich skutki. To znaczy sytuacja wymyka się spod kontroli, zwłaszcza jeżeli się weźmie pod uwagę relacje między poszczególnymi politykami koalicji rządzącej, którzy często są swoimi przeciwieństwami. A więc Zjednoczona Prawica jest zjednoczona tylko wspólnym interesem utrzymania się przy władzy, ale się sypie.

Poza tym warto powiedzieć, że Jarosław Gowin nie może też być pewien swoich posłów, gdyż niektórzy zostali przeciągnięci już przez Kaczyńskiego. Ewentualna koalicja z Polskim Stronnictwem Ludowym również nie jest aż tak pewna jakby mogło się wydawać, zwłaszcza po ostatnich doświadczeniach Kamysza z Kukizem. Problemem też jest sam Gowin, który chciałby rozdawać karty w takiej koalicji, a to dla starszych polityków PSL byłoby nie do przyjęcia. Poza tym podstawową trudnością dla takiej koalicji byłaby wcześniejsza współpraca Gowina z Tuskiem, a więc należy wykluczyć przyszłą koalicję Porozumienia z PO. Dlaczego? Z prostej przyczyny – Gowin odszedł z PO będąc w złych relacjach z Donaldem Tuskiem, a obecny przewodniczący dobrze to pamięta.

Niedawno odbył się Zarząd Krajowy Porozumienia w sprawie przyszłości ugrupowania Jarosława Gowina. Niby wszystko zostało po staremu, ale pojawiły się warunki trudne do spełnienia dla PiS-u. Kiedy, Pani zdaniem, serial „wyjście Gowina ze Zjednoczonej Prawicy” dobiegnie końca i jaki może być jego finał?

W tej sprawie nie mam zdania, bo bardzo wiele osób twierdzi, że wicepremier tyle razy został upokorzony, że dawno powinien opuścić koalicję. Natomiast, moim zdaniem, Jarosław Gowin czeka, aż zostanie wyrzucony ze Zjednoczonej Prawicy. Być może jest to dla wicepremiera lepszy scenariusz, niż odejście.

Czy zgodzi się Pani z tezą, że Jarosław Kaczyński może mieć jakieś papiery na Jarosława Gowina i szantażuje nimi koalicjanta, żeby ten nie opuszczał koalicji?  

To nie jest wykluczone, ale nie jest też powiedziane, że posłowie, którzy są jeszcze wierni Gowinowi, poszliby za nim. W sytuacji wyjścia Porozumienia z koalicji mogłoby się okazać, że wicepremier nie ma dużo do zaoferowania swoim przyszłym partnerom politycznym. To jest jeszcze jeden powód, dla którego Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi nie pali się do zawierania porozumienia z Jarosławem Gowinem.

Jarosław Gowin postawił PiS-owi konkretne warunki w sprawie pozostania w koalicji – zmiany w ustawie lex-TVN i Polskim Ładzie. Jakie są szanse na to, że Jarosław Kaczyński zaakceptuje te warunki?

Tutaj należy postawić wielki znak zapytania, bo była wnoszona poprawka przez Porozumienie, która została odrzucona. Jak pamiętamy chodziło o rozszerzenie podmiotów, które mogą być właścicielem polskich mediów o OECD, w której członkiem są też Stany Zjednoczone. Niestety to się nie udało. Za jakiś czas zobaczymy na wokandzie sejmowej ten projekt w takiej postaci, w jakiej został opracowany w komisji sejmowej chyba, że Jarosław Kaczyński się cofnie ze strachu przed rekcją ze strony dyplomacji amerykańskiej i instytucji europejskich, z którymi jesteśmy bardzo skonfliktowani.

Gdybym miała obstawiać kwestię koncesji TVN u bukmachera – to moim zdaniem ta ustawa nie przejdzie, gdyż Zjednoczona Prawica w tej sprawie jest podzielona, a odpowiedniej większości nie uda się zebrać, bo jest za mało czasu. Moim zdaniem – ostatecznie do przegranej w Sejmie mogą przyczynić się bardziej konsekwencje gospodarcze ustawy niż polityczne. Sądzę, że koncesja po porażce tego projektu w Parlamencie zostanie ostatecznie przyznana. Natomiast, jeżeli KRRiT z jakiś powodów tego nie zrobi, to bez tej stacji PiS znacznie łatwiej będzie wygrywał kolejne wybory.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie