Polityka

Dnia 13 lutego 2020 roku skończył się w Polsce PiS?

Flickr.com/Kancelaria Premiera
Wczorajsze obrady Sejmu przejdą do historii. Buta władzy sięgnęła zenitu. To koniec PiS?

PiS wczoraj wygrało? Tylko pozornie. Sejm odrzucił co prawda wniosek opozycji o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego, ale obrady pokazały, że zjednoczona opozycja potrafi zadawać władzy mocne, nawet śmiertelne ciosy.

Przypomnijmy, że sam wniosek był reakcją na program “Superwizjera” TVN, w którym były agent CBA Tomasz Kaczmarek oskarżył Mariusza Kamińskiego (w latach 2006-2009 szefa CBA) o wywieranie na niego nacisków podczas operacji dotyczącej willi mającej rzekomo należeć do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Czy więc PiS uznał, że to dobry powód, by pozbawić Kamińskiego stołka? W żadnym wypadku…

Porażka opozycji

Oczywiście – co nie mogło być zaskoczeniem – opozycja formalnie przegrała głosowanie. Samo wydarzenie dało jej jednak szanse do zadania PiS-owi paru ciosów.

– Nawet szacunek wymagałby, żebyście zamiast pustych ław wysłuchali argumentów, które mamy. Każdy przyzwoity poseł, każda przyzwoita posłanka powinna głosować za usunięciem człowieka, który jest odpowiedzialny za upadek polskich służb – grzmiał Borys Budka, nowy lider PO. – Symbolem Waszego rządu będzie to, że dopuścił do tego, by CBA zostało okradzione z własnych pieniędzy. Republika Banasiowa – to pan, panie ministrze i pana koledzy wpuściliście do NIK-u człowieka, który oszukiwał premiera czy służby – dodał.

Dodał też, że Mariusz Kamiński cechuje się niezwykłą rządzą zemsty.

To są wasze służby. Tak funkcjonują. Niestety to jest jedna wielka kompromitacja. To dlatego Pogonowskiego odwoływaliście [z ABW – przyp. red.], bo był taki świetny, rozumiem, tak? – mówił zaś Robert Kropiwnicki z PO.

O skali emocji, jakie panowały wtedy w czasie obrad, niech świadczy fakt, że w pewnym momencie polityk zasłabł i osunął się na ziemię.

Za kuriozalną obronę Kamińskiego wziął z kolei Jarosław Krajewski z PiS, który powiedział, że wniosek o wotum nieufności to czysto polityczny atak na najuczciwszego z ministrów. Brzmi kuriozalnie? To mało powiedziane.

– Ten wniosek jest niemerytoryczny – mówił Krajewski.

Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL, mówił o “dusznej atmosferze rządów autorytarnych” i “policji politycznej”.

Tu nie chodzi o jednego człowieka, o jeden rząd, chodzi o patologiczną filozofię państwa, które zostanie osłabione – podkreślać ludowiec. – Trzeba ochronić Polskę przed klęską – grzmiał.

Dziwne stanowisko przyjął jednak Janusz Korwin-Mikke, który zwrócił się do Kamińskiego, mówiąc, że liczy, że oczyści bagno, jakim jest polskie życie polityczne.

Robert Winnicki dodał zaś, że nie boi się tego, o czym mówił Kosiniak-Kamysz, ale martwi go słabość ministra Kamińskiego i ogólny chaos w służbach.

Środkowy palec w stronę wyborców

Najlepiej postawę władzy pokazała jednak posłanka Joanna Lichocka. W czasie sejmowych głosowań nad przyznaniem 2 mld zł mediom publicznym pokazała posłom opozycji… środkowy palec. I to w dosłowny sposób. Chyba nie musimy tłumaczyć, co oznacza ten gest.

Choć ona sama wyjaśnia dzisiaj, że nie miała złych intencji, niesmak pozostał. Czy posłanka stara się zapełnić lukę po Krystynie Pawłowicz?

Kolejny pancerny urzędnik?

Oczywiście – jak już wspomnieliśmy – Kamiński pozostał na stanowisku. Nie świadczy to dobrze o PiS-ie, bowiem pokazuje, że partia nie liczy się w ogólne nie tylko z głosem opozycji, ale też nie bierze pod uwagę pewnych faktów, jakie przedstawiły na temat szefa służb media. Na czele tych ostatnich powinna stać osoba nieskazitelna, zaś tego ostatniego o Kamińskim powiedzieć już zdecydowanie nie można.

Czy to kolejny krok ku moralnego upadki partii rządzącej? Z pewnością. Pytanie, kiedy wyborcy PiS w końcu to dostrzegą. Możliwe, że wczorajsza debata to początek końca PiS.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Jacek Walewski

Pasjonat polityki i historii, ale też publicysta oraz promotor nowoczesnych technologii. W 2016 r. współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot.cyfrowych walut w Sejmie. Aktywnie działa w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin. W latach 2016 - 2017 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Nowoczesnej w powiecie bielskim.

Media Tygodnia

Ładowanie