Polityka i Społeczeństwo

Dlaczego Kaczyński przepadł w Borach Tucholskich? Odpowiedź może być tylko jedna

Trwa kryzys na granicy polsko-białoruskiej. W tym czasie Jarosław Kaczyński, wicepremier od spraw bezpieczeństwa, praktycznie w ogóle się nie udziela i nie wypowiada w mediach. Dlaczego?

Kaczyński – wielki nieobecny

Mamy największy kryzys bezpieczeństwa od czasu, kiedy Jarosław Kaczyński jest w rządzie, a jego nie ma. Z każdym dniem jest to coraz bardziej krzyczące. Przywódcy są po to, by sprawdzać się w trudnych sytuacjach, a nie tylko wtedy, gdy wszystko idzie dobrze. Jarosław Kaczyński najwyraźniej tu dezerteruje, nie ma go w tym wszystkim – powiedział w rozmowie z NaTemat Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO, były szef MON.

Ma rację. Kaczyńskiego nie ma. A powinien być, bowiem jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo kraju. Przynajmniej na papierze.

W głowie mi się nie mieści, że będąc wicepremierem ds. bezpieczeństwa, odpowiedzialnym za bezpieczeństwo Polski, nadzorującym kluczowe resorty, jest kompletnie nieobecny. Na żadnej naradzie, na żadnym posiedzeniu, nie ma jego wystąpień publicznych, nie widać jakiejkolwiek jego roli. Uważam, że niestety funkcja, którą objął niecały rok temu, jest fikcją, która miała przesłaniać to, że ma pilnować koalicjantów, żeby jako tako funkcjonowali – dodał Siemoniak. – Jego rola nie jest taka, by sterować czymś po cichu. Jest wicepremierem ds. bezpieczeństwa. Przecież nikt nie oczekuje, żeby wicepremier Piotr Gliński wypowiadał się na temat tego kryzysu. Ale jeśli w rządzie jest ktoś od tego, a jego nie ma, to ta sytuacja jest kompletnie niezrozumiała. Nie sądzę, żeby nawet o budowie płotu któryś z ministrów czy premier odważyli się decydować bez akceptacji Jarosława Kaczyńskiego – kontynuował polityk PO, gdy zapytano go o to, czy może lider PiS jednak działa, ale jako szara eminencja.

Gdzie jest prezes?

Według doniesień medialnych, Jarosław Kaczyński ma być… na urlopie w Borach Tucholskich.

Co zaś powinien robić? Zdaniem Siemoniaka, “powinien powiedzieć: Codziennie rozmawiam z ministrami odpowiedzialnymi za obronę narodową, z administracją, ze służbami, analizujemy sytuację, mam raporty różnych służb. To byłoby minimum. Pokazanie, że wicepremier w ogóle w jakikolwiek sposób zajmuje się tymi sprawami”.

Politycy PiS bronią jednak swojego szefa. W sposób co najmniej zaskakujący.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie