Gospodarka

Dla polskiej gospodarki to będzie prawdziwa katastrofa. Rząd kompletnie ignoruje zagrożenie

Fot. Flickr

Niedawno analitycy portalu Cinkciarz.pl obwieścili, że dzięki imigrantom zarobkowym, którzy od kilku lat w bardzo dużej ilości przyjeżdżają do Polski i podejmują legalne zatrudnienie, świadczenia dla emerytów decydujących się na pobieranie świadczenia od 2019 roku mogą być nawet o 500 złotych wyższe. Nie ma się co temu dziwić – już dziś w Polsce pracuje legalnie ponad 2 mln Ukraińców, nie brakuje także imigrantów z tak egzotycznych krajów jak Afganistan, Algieria, Arabia Saudyjska, Egipt, Irak, Iran, Katar, Pakistan, Syria, Tunezja, Turcja czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Od kilku lat, wobec deficytu rąk do pracy, polska gospodarka pochłania takich pracowników niczym gąbka – z oczywistymi korzyściami. Niektóre gałęzie gospodarki są wręcz od nich uzależnione.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że już za kilka tygodni będziemy świadkami masowego odpływu pracowników ze wschodniej Europy w kierunku naszych zachodnich sąsiadów. Jak donosi dzisiejsza “Gazeta Wyborcza”, na dniach niemiecki Bundestag przyjmie Zuwanderungsgesetz, czyli ustawę o imigracji. Bo choć spór nad tymi przepisami trwał w Niemczech od dekad, dziś sytuacja tamtejszej gospodarki po prostu nie może sobie pozwolić na zignorowanie nadarzającej się okazji wypełnienia luki blisko 1,5 mln wakatów.

Kiedy nowe prawo wejdzie w życie, od 1 stycznia 2019 roku obcokrajowcy z państw trzecich – jeśli tylko znajdą w Niemczech pracę – niemal automatycznie otrzymają pozwolenie na pracę na dwa lata. Jak wynika z badań agencji pracy Work Service, 59% Ukraińców pracujących dotychczas w Polsce poważnie rozważa przenosiny na zachodnią stronę Odry. 

– Od pół roku regularnie dostajemy zapytania, czy oferujemy także pracę w Niemczech, a nasz lwowski oddział jest takimi pytaniami wręcz zasypany. Na moje oko sondaże są wiarygodne, około połowy Ukraińców myśli o Niemczech – mówi “GW” Andrzej Mikołajewski z zajmującej się pośrednictwem pracy Dobrej Agencji. Dotychczas panowało przekonanie, że bliskość kulturowa Polaków i Ukraińców powstrzyma tych drugich przed masowym odpływem do Niemiec – dziś jednak to przekonanie nie jest już takie silne. Dla imigrantów zarobkowych istotne jest jak najwięcej zarobić, a tu wciąż oferta zza naszej zachodniej granicy jest nieporównywalnie lepsza, zwłaszcza w tych branżach, w których dziś pracują w naszym kraju. Wiele firm zaczyna się już przygotowywać na najgorsze i próbuje redukować uzależnienie od pracowników ze wschodu, by po Nowym Roku z dnia na dzień nie zostać bez rąk do pracy.

Wobec nieuchronnej perspektywy ziszczenia się czarnego scenariusza, zadziwia niemal całkowita bierność polskiego rządu, który zasadniczo nie robi nic, by zawalczyć o ukraińskich pracowników, mimo oczywistości zagrożenia. Na zmianę prawa w Niemczech przygotowali się Czesi i Słowacy, dostosowując i liberalizując prawo imigracyjne. Polski rząd wciąż tylko pozoruje działania w tym kierunku, z uwagi na niepopularność tematu wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Bezczynność może jednak skończyć się katastrofą, co potwierdzają nawet twarde dane. Dziś stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wynosi 5,8 proc., a wolnych miejsc pracy jest 150 tys. Tymczasem Work Service już kilka miesięcy temu szacowało, że jeśli Niemcy otworzą swój rynek, już wiosną liczba wakatów w Polsce może przekroczyć 0,5 mln. Gospodarka może bardzo mocno zwolnić, z pewnością spadnie też tempo wzrostu PKB. Jak pisze “GW”, odpłyną nie tylko ręce do pracy, ale też pieniądze, które Ukraińcy u nas wydawali – w 2017 roku blisko 8 mld zł. Zdaniem Związku Pracodawców i Przedsiębiorców potencjalny uszczerbek dla polskiego PKB może sięgnąć aż 1,6 proc. Tymczasem, zamiast ułatwień dla imigrantów, mamy coraz dłuższe kolejki w urzędach wojewódzkich i coraz bardziej zbiurokratyzowane procedury uzyskiwania pozwolenia o pracę. Ukraińcom, którzy porzucą pracę nad Wisłą, by zarabiać lepsze pieniądze na lepszych warunkach w Niemczech, trudno zatem się dziwić.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Fot. Adam Guz / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie