Polityka i Społeczeństwo Wybory 2020

Czy wziąć udział w debacie-ustawce TVP? Trudna decyzja Rafała Trzaskowskiego

Konferencja Trzaskowskiego
Flickr.com

Andrzej Duda nie wziął udziału we wspólnej debacie TVN, Onetu i WP. Szykuje się do debaty organizowanej przez TVP w Końskich. Czy weźmie w niej udział Rafał Trzaskowski? Decyzja nie została jeszcze podjęta i na pewno nie będzie ona łatwa.

Duda pewny tylko u siebie

Wymówką Andrzeja Dudy, by nie przyjść na czwartkową debatę, były zarzuty o „dyktacie stacji”, która narzuca coś prezydentowi Rzeczpospolitej. Duda grzmiał, że TVN jest stacją Rafała Trzaskowskiego, a cała debata byłaby polityczną grą. Zapomniał, że wydarzenie organizowały wspólnie trzy redakcje. A poza tym absurdalnie brzmią te zarzuty w ustach osoby, która ma zasoby całą machinę propagandową TVP.

I właśnie na poniedziałkową debatę w TVP szykuje się Duda. Debatę, która będzie dla niego słodka i przyjemna. Będzie znał pytania, a obecna na wydarzeniu publiczność składać się będzie – zapewne przypadkowo – z samych wielbicieli prezydenta. Bo że całe to wydarzenie będzie ustawką, mającą na celu bezpardonowy atak na Rafała Trzaskowskiego, nikt nie ma wątpliwości. Dlatego zagwozdkę ma sztab kandydata obozu demokratycznego.

Debata-pułapka

Każda decyzja ma dobre i złe strony. Obecność Trzaskowskiego na debacie pokaże, ze nie boi się konfrontacji z Dudą na jego terenie. Taki akt odwagi może przysporzyć mu sympatii. Od początku kampanii PiS rzuca mu kłody pod nogi i tę narrację można wykorzystać na finiszu kampanii. Oczywiste jest, że całe 80 minut poniedziałkowej debaty będą nieustannym atakiem na Trzaskowskiego. Próbkę widzieliśmy już podczas debaty przed pierwszą turą, gdzie brało udział 11 kandydatów.

Rafał to nie jest bóg wszechmogący, tylko normalny człowiek. Nie przyjedzie i nie rozgromi wielkiej machiny – dziennikarzy, realizatorów, obsługi technicznej, publiczności – zaprojektowanej tylko po to, żeby go zniszczyć. Podnieśliśmy oczekiwania wśród wyborców, ale on nie jest bogiem. W takich warunkach nikt nie dałby sobie rady – mówi jeden ze sztabowców Trzaskowskiego w rozmowie z portalem Gazeta.pl.

Z drugiej strony odpuszczenie debaty będzie ochoczo wykorzystywane przez TVP. Nieważne, że to Andrzej Duda zrejterował przed wydarzeniem organizowanym przez TVN, Onet i WP. Nieważne, że TVP nie ma wiele wspólnego z obiektywizmem. Media Kurskiego nie będą miały oporów, by wmówić widzom, że „Trzaskowski nie ma szacunku do wyborców”, można wyobrazić sobie, że chętnie eksponować będą puste miejsce, które przeznaczone było dla kandydata obozu demokratycznego. Czyli zrobią coś, czego nie zrobiło TVN, Onet i WP, które w obliczu nieobecności Dudy odwołały swoją debatę.

TVP zrobi absolutnie wszystko, żeby Duda najpierw wygrał tę debatę, a potem całe wybory. Nie cofną się przed niczym. Z drugiej strony, TVN boi się zorganizować debatę z pustym krzesłem Dudy. O czym my tu rozmawiamy – mówi Gazecie jeden z polityków PO.

Trudna decyzja

Idealnym scenariuszem byłoby zwycięstwo Trzaskowskiego w stronniczej debacie. Sztabowcy są przekonani, że gdyby do starcia doszło na równych warunkach, prezydent nie miałby szans. Nawet jego czwartkowa rozmowa w Polsacie udowodniła, że gdy nie jest prowadzony przez gospodarza za rączkę i dostaje trudne pytania, bardzo łatwo wyprowadzić go z równowagi.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie