Polityka i społeczeństwo

Członek komisji Amber Gold chciał dogryźć pełnomocnikowi Donalda Tuska. Jednocześnie sam się ośmieszył

Członek komisji Amber Gold chciał dogryźć pełnomocnikowi Donalda Tuska. Jednocześnie sam się ośmieszył
Fot. Flickr

W Sejmie trwa nierówna walka pomiędzy politykami Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie mając żadnych konkretnych argumentów mogących im pomóc w wizerunkowym zwycięstwie nad przesłuchiwanym Donaldem Tuskiem, próbują metodą tendencyjnych pytań oraz prymitywnych złośliwości osiągnąć cel, czyli postawić byłego premiera i obecnego przewodniczącego Rady Unii Europejskiej w jak najgorszym świetle i obciążyć polityczną odpowiedzialnością w sprawie afery Amber Gold. To, że sobie nie radzą nie jest oczywiście żadnym zaskoczeniem, nic więc dziwnego, że jego pełnomocnik, będący de facto także aktywnym politykiem postanowił zadbać o to, by sieci nie zalały jedynie komentarze propisowskich trolli internetowych i postanowił sam także na bieżąco komentować przebieg przesłuchania, tym bardziej, że Donald Tusk zdecydował nie korzystać z jego pomocy na sali sejmowej.

Wpisy Romana Giertycha w oczywisty sposób prowokują prorządowych komentatorów, ale też nie ma się co oszukiwać – z pewnością taki właśnie jest ich cel.

Pełnomocnik byłego premiera odniósł oczekiwany skutek, bowiem sprowokował do napisania komentarza byłego wiceministra obrony Bartosza Kownackiego, będącego od niedawna członkiem komisji śledczej. Poseł PiS zdecydował się zaatakować Romana Giertycha, że ten zamiast reprezentować swojego klienta, zajmuje się komentowaniem przesłuchania na Twitterze.

Szczególna rola pełnomocnika @GiertychRoman podczas dzisiejszego przesłuchania D. Tuska zamiast przebywać z klientem na sali posiedzeń z nadzwyczajną płodnością zajmuje się tweetowaniem – napisał Kownacki.

Tyle tylko, że w przeciwieństwie do Romana Giertycha, który w przesłuchaniu de facto nie bierze udziału, poseł Kownacki sam zrobił właśnie to samo, będąc jednocześnie przecież aktywnym członkiem komisji w czasie jej obrad. Oczywistą hipokryzję wytknęli byłemu wiceministrowi internauci, w tym poseł Platformy Obywatelskiej Paweł Olszewski.

https://twitter.com/PawelOlszewski/status/1059384763927150592

Szkoda jedynie, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości postanowili z tego przesłuchania zrobić wielkie polityczne show, w ramach którego w gruncie rzeczy nie ma szans na pozyskanie konkretnej wiedzy na temat działania służb i prokuratury w czasach, gdy piramida finansowa Amber Gold funkcjonowała. Jedno z najważniejszych pytań, jakie powinno paść z ust członków komisji, mających ustalić prawdę o Amber Gold padło z ust … Donalda Tuska. Były premier wskazał, że dziś konieczne byłoby ustalenie, dlaczego prokuratorzy, których zaniedbania w tamtych czasach ustalono w toku śledztwa w sprawie afery oraz w czasie prac tejże komisji śledczej nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności a awansowani przez Zbigniewa Ziobrę i jego ludzi. Odpowiedzi na to pytanie z pewnością szybko nie otrzymamy.

Fot. Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie