Gospodarka

Czekają nas nieuchronne podwyżki cen energii

podwyżki cen energii

W Polsce już w 2021 roku może zacząć brakować prądu, takie są alarmujące wnioski raportu wykonanego na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW), przy współpracy Fundacji im. Heinricha Boella. Autorzy wskazują nieustająco rosnący popyt polskiej gospodarki na energię, przy niewspółmiernym wzroście mocy produkcyjnych. W wyniku rosnącej przewagi popytu nad podażą, Polacy powinni spodziewać się w nadchodzących latach gwałtownych podwyżek cen energii elektrycznej, które dotkną zarówno gospodarstwa domowe jak i przemysł.

W raporcie wyczytamy, że do 2040 r. zapotrzebowanie na energię wzrośnie w Polsce o połowę, z 160 TWh do 240 TWh (czyli o około 2% rocznie). Największym problemem energetyki w kraju ma być jej niemal całkowite oparcie na węglu. Autorzy nie zakładają jednak, że wzrost cen wyniknie z wysokich kosztów pozyskania samego węgla, ale pokrycia kosztów praw do emisji CO2. Obecnie wynoszą one 6 euro za tonę, a zdaniem analityków do 2030 wzrosną do astronomicznej wartości 75 euro.

Rozwiązaniem na nadchodzący kryzys ma być postawienie na odnawialne źródła energii, co jest dodatkowo zgodne z naszymi zobowiązaniami w ramach Unii Europejskiej.

Polska energetyka faktycznie jest w opłakanym stanie. Elektrownie i linie przesyłowe są przestarzałe, a  przez to ekonomicznie niewydajne, co nieuchronnie zacznie uderzać nas po kieszeni. Potrzeba olbrzymich środków na modernizację infrastruktury, jednak od lat takiej strategii brakuje. Dzieje się tak, dlatego że środki finansowe energetycznych gigantów przepuszczane są przez kolejne rządy na nieodpowiedzialne wydatki albo ratowanie kulejących spółek państwowych. To jeden z mitów sukcesu fuzji firm w polskim sektorze publicznym, które polegają na ukrywaniu strat jednych firm przez konsumpcję zysków drugich. Proceder trwa do momentu, gdy te ostatnie z braku inwestycji w swój rozwój przestają być na przysłowiowym plusie.

Dodatkowym problemem w warunkach polskich jest kondycja naszego sektora górniczego, który dostarcza naszym elektrowniom relatywnie drogi węgiel, mniej konkurencyjny od surowca z importu. Bez zmian w samym sektorze wydobycia, utrzymanie efektywności energetyki węglowej będzie bardzo utrudnione, a wzrost cen nieuchronny.

Ryzyko obciążenia naszego systemu olbrzymimi kosztami emisji CO2 jest bardzo realne, jednak wynika z nieodpowiedzialności naszej klasy politycznej, która całkowicie skapitulowała w obronie naszych interesów podczas negocjacji obowiązujących porozumień ws. ochrony klimatu. Warto zdać sobie sprawę, że Unia Europejska dąży do redukcji eminencji CO2 od wartości aktualnej emisji, co jest skrajnie niesprawiedliwe dla krajów na poziomie rozwoju Polski, ponieważ nasza emisja mimo brudnych technologii energetycznych nie jest wyższa niż w krajach Europy Zachodniej, a koszty jej ograniczania są nieproporcjonalnie bardziej odczuwalne dla naszej gospodarki niż dla naszych bogatszych sąsiadów.

Ochrona klimatu jest szczytną ideą, ale wymaga rozsądku, a w Unii Europejskiej go całkowicie utracono. Pod płaszczykiem dbałości o środowisko realizowane są tak naprawdę interesy wielkich korporacji, które zainwestowały olbrzymie środki w tzw. zielone technologie, a teraz wywierają nieustający nacisk na korzystne rozwiązania prawne. W Europie rynek odnawialnej energii jest źródłem olbrzymich zysków, z których trudno zrezygnować.

O ekonomicznych konsekwencjach walki z globalnym ociepleniem niech uzmysłowi nam debata, jaką wszczął Donald Trump, który dalej kwestionuje czy Stany Zjednoczone stać na realizowanie postanowień Paryskiego Porozumienia Klimatycznego. Koszty miałyby być zbyt wysokie w gospodarce, której emisja CO2 na mieszkańca przekracza ponad dwukrotnie średnią Unijną.  

Niestety choć konkluzja raportu mówiąca o niedobrze i wzrostach cen energii jest słuszna, to jednak ciężko nie odnieść wrażenia, że raport jest narzędziem gry politycznej.

Zamawiający, czyli Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej straciło na zmianach w prawie, wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość. Obecnie zaś promuje raport, który dowodzi, że jedyną odpowiedzią na potrzeby energetyki są odnawialne źródła energii, czyli energetyka wiatrowa.

Niestety nie jest to prawda. Wprawdzie rząd mocno uderzył w rozwój odnawialnej energetyki, ale równocześnie obalił mit krążący wokół całego sektora. Okazało się bowiem, że polskie farmy wiatrowe są ekonomicznie całkowicie bezsensowne bez państwowych dotacji, a mówimy tu o miliardach dopłat na rozwój energetyki odnawialnej w skali kraju. Polska ma niekorzystne położenie zarówno dla energetyki słonecznej, wiatrowej, wodnej jak i geotermalnej, dlatego chcąc zachować konkurencyjność gospodarki jesteśmy skazani na bardziej konwencjonalne metody pozyskania energii.

Nie powinniśmy ignorować globalnego ocieplenia czy wpływu energetyki węglowej na środowisko, ale musimy w podejmowanych działaniach kierować się zdrowym rozsądkiem i kalkulacją ekonomiczną. Obecnie tańszym, bardziej ekonomicznym i ekologicznym od węgla, jest wykorzystanie do produkcji energii gazu ziemnego. Mamy do dyspozycji także energetykę jądrową. Co więcej istnieją już wysokowydajne technologie spalania węgla. Polska ma możliwości przebudowy energetyki, aby zaspokoić potrzeby gospodarki w dobrej cenie, to czego potrzeba, to odpowiedzialności i wyobraźni polityków.

fot. Shutterstock

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie