Polityka i Społeczeństwo

Czarzastemu pali się grunt pod nogami? Jego polityczne decyzje wyglądają fatalnie [OPINIA]

Shutterstock

Przegrywać też trzeba umieć. Lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty postanowił jednak kurczowo trzymać się swojego fotela i stara się zrobić wszystko, aby październikowe wybory wewnątrz formacji były fikcją z powodu braku kontrkandydata.

Czarzastemu pali się grunt pod nogami

Włodzimierz Czarzasty chciał przejść do historii jako ten, który sprawił, że Lewica wróciła do parlamentu po czterech latach politycznego niebytu. Udało się to, ale te 12% głosów to mniej niż w 2007 r. zdobyła Lewica i Demokraci – 13,15% głosów. Fatalny wynik Roberta Biedronia w wyborach prezydenckich w 2020 r. również obciążą Czarzastego, ponieważ to on podejmował kluczowe decyzje w środowisku, które było zapleczem kandydata.

Paktowanie z PiS kosztowało Lewicę utratę połowy poparcia uzyskanego w 2019 r.

Gdy poparcie dla formacji spada, wewnątrz robi się nerwowo, a wewnętrzne ciśnienie potrafi skłonić lidera do nieubiegania się o reelekcję w wewnętrznych wyborach (jak Grzegorza Schetynę w PO w 2020 r.). Włodzimierz Czarzasty postanowił jednak ignorować wewnętrzne niezadowolenie powstałe po tym, gdy opinia publiczna uznała ratowanie sejmowej większości Prawa i Sprawiedliwości za błąd. Dziś stosuje prymitywne triki, które z cywilizowanymi regułami życia wewnątrz partii nie mają nic wspólnego.

Czarzasty jest słaby i dlatego nie chce dopuścić do prawdziwej rywalizacji

Lider dawnego SLD bardzo chce uchodzić za twardziela i politycznego hegemona po lewej stronie sceny. Prawda jest jednak taka, że nieprzyjęcie Andrzeja Rozenka do frakcji dawnego Sojuszu w ramach Nowej Lewicy i to już po tym, gdy Rozenek zapowiedział start w wewnętrznych wyborach, dowodzi olbrzymiej politycznej słabości wieloletniego szefa słynnego Stowarzyszenia Ordynacka. Gdyby naprawdę był silny, pozwoliłby i na to, aby miał nawet dziesięciu konkurentów do władzy w partii.

Kłopoty Lewicy osłabiają wiarygodność całej opozycji, a to wzmacnia PiS

Niestety nie jest tak, że kłopoty Lewicy to tylko jej sprawa i nie ma sensu o tym pisać czy rozmawiać. Bałagan po lewej stronie osłabia wiarygodność całej opozycji w oczach opinii publicznej, a nic tak nie wzmacnia formacji rządzącej, jak słabość jej oponentów – nawet jeśli Lewica Czarzastego jest opozycją wobec Prawa i Sprawiedliwości tylko formalnie, ponieważ jej przedstawiciele nie są członkami Rady Ministrów. Co ważne, we wszystkich tych działaniach Włodzimierz Czarzasty ma poparcie Adriana Zandberga. To z kolei istotne o tyle, że jeszcze niedawno spora część sympatyków opozycyjnych środowisk uważała Zandberga za kogoś, komu warto zaufać.

Źródło: Onet

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie