Czarnek złapał telefon, a tam Nawrocki. Prezydent spotka się z wybrańcem prezesa! „Co będziecie omawiać? Jak walić w Tuska?”
screen/ Kanał Zero
Przemysław Czarnek został namaszczony na premiera przyszłego rządu PiS. Wybraniec prezesa ma spotkać się z Karolem Nawrockim.
Czarnek kandydatem na premiera
– W tych okolicznościach, które mamy dzisiaj w Polsce, w tej sytuacji, którą uważam za trudną, musimy podjąć wyzwanie i zwyciężyć, stworzyć nowy rząd. Jestem głęboko przekonany, że takim człowiekiem w tym momencie jest pan profesor Przemysław Czarnek – powiedział w sobotę Jarosław Kaczyński. Tym samym namaścił Czarnka na premiera przyszłego rządu PiS. To były minister edukacji będzie teraz liderem, który ma poprowadzić partię do zwycięstwa w wyborach w 2027 roku.
W rozmowie z Onetem (tak, Czarnek rozmawiał z nielubianym medium!) polityk PiS przyznał butnie, że celem PiS w następnych wyborach jest zwycięstwo.
– Ale najpierw musi nastąpić stabilizacja naszego poparcia, następnie odzyskiwanie wyborców, którzy poszli bardziej na prawo. Wszystkie badania pokazują, że nasi wyborcy głównie poszli na prawo. Trochę do domu – mówił Czarnek. – To jest proces obliczony na kilkanaście miesięcy. Celem są samodzielne rządy. Jak się jedzie na olimpiadę, to po to, żeby wygrać – dodał.
Będzie spotkanie z Nawrockim
Kandydat PiS został zapytany, czy dzwonił do niego lub pisał z gratulacjami Karol Nawrocki. Czarnek potwierdził.
– Tak. Umawiamy się na spotkanie – odparł. Dodał przy tym, że termin tego spotkania nie jest jeszcze ustalony.
– Dlaczego Karol Nawrocki ma się spotkać z kandydatem PiS-u na premiera? Co będziecie omawiać? Jak walić w Tuska? – zapytał prowadzący rozmowę dziennikarz, Sebastian Białach.
– Po to, żeby omówić, w jaki sposób zrealizować projekty i punkty programowe, które Karol Nawrocki zapowiedział, ale nie może ich zrealizować z uwagi na to, że dzisiaj musi się borykać ze szkodliwymi dla Polski działaniami Tuska – odparł Czarnek.
W dalszej części rozmowy zapowiedział, że jeśli zostanie premierem, to do polskich szkół wróci niesławny przedmiot Historia i teraźniejszość oraz kontrowersyjne podręczniki do niego. Łaskawie zgodził się też na organizację parad równości, pod warunkiem, że nie będą gorszące i nie będą naruszać przepisów ani obrażać uczuć religijnych. Zadeklarował też, że „przy prawie aborcyjnym już absolutnie nic by nie zmieniał”.
Zródło: Onet