Czarnek odpalił się w TV Republika! Krytykował Tuska, nagle padły słowa po… niemiecku. „Fur Deutschland”
Screen: TV Republika yt
— Rolnictwo europejskie zostało sprzedane za samochody niemieckie i włoskie — wpadł w histerię Przemysław Czarnek. W programie na antenie TV Republika tak się nakręcił, że powiedział nawet dwa słowa po niemiecku.
Przemysław Czarnek mówi po niemiecku
Przemysław Czarnek krytykuje władze Unii Europejskiej za to, że zgodziły się na zawarcie umowy handlowej z blokiem państw Mercosur. Przeciwne temu były tylko Austria, Irlandia, Francja, Polska i Węgry. W efekcie kraje zza oceanu będą sprzedawały do Europy swoje produkty rolne, a w zamian do Ameryki Południowej polecą m.in. samochody i maszyny.
Sprawę skomentował w programie Miłosza Kłeczka na antenie TV Republika były minister edukacji i nauki w rządzie PiS, Przemysław Czarnek. — Rolnictwo europejskie zostało sprzedane za samochody niemieckie i włoskie. Taka jest logika umowy z krajami Mercosur — zaczął.
Następnie postanowił zaatakować Donalda Tuska. Tak, pomimo tego, że polski rząd był przeciwko umowie!
Poseł PiS grzmiał, że Włosi zrezygnowali ze swojego weta, gdyż liczą na eksport swoich aut do Ameryki Płd. Niemcy to samo. I oczywiście połączył to z polskim premierem. Tak się nakręcił, że nawet rzucił dwa słowa po niemiecku.
— Myśmy nie wynegocjowali nic. Pan Tusk zrobił dokładnie wszystko „fur Deutschland” [dla Niemiec]. Miesiąc temu w Brukseli, a potem w Warszawie stanął przed kamerą i powiedział, że wszystko jest załatwione — krytykował premiera.
O co chodzi?
Mercosur to południowoamerykański blok handlowy założony w 1991 r., skupiający głównie Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj.
Umowa UE–Mercosur to porozumienie handlowe między Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej zrzeszonymi w Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj), którego celem jest stopniowe zniesienie ceł i barier handlowych oraz ułatwienie wymiany towarów i usług między tymi rynkami. Zakłada ona m.in. większy dostęp firm europejskich do rynków Mercosur oraz tańszy import do UE, zwłaszcza produktów rolnych, przy jednoczesnej ochronie części wrażliwych sektorów poprzez limity ilościowe.
Umowa obejmuje jednak zasady dotyczące standardów sanitarnych oraz zobowiązania w zakresie ochrony środowiska i praw pracowniczych. Jej celem jest wzmocnienie współpracy gospodarczej i politycznej, choć budzi kontrowersje, szczególnie wśród europejskich rolników i organizacji ekologicznych. Wiele wskazuje na to, że nieuzasadnione.
Źródło: TV Republika/Youtube