Polityka i Społeczeństwo

Czarnek nie odpuszcza. Tak chce zmusić nasze dzieci do chodzenia na lekcje religii

Przemysław Czarnek
Flickr.com/PiS

Dzieci masowo rezygnują z uczęszczania na lekcję religii, a wiadomo, że im mniejsze zainteresowanie religią w szkołach, tym mniejszy wpływ Kościoła na kształtowanie postaw społecznych.

To zaś w prostej linii prowadzi do utraty wpływów przez kościelnych hierarchów – również wpływów politycznych, a to te są dla nich najważniejsze – rodzice są księżom potrzebni tylko do uiszczania opłat, sprzątania kościołów i przystrajania ich kwiatami.

Decydenci polskiego Kościoła nie grzeszą inteligencją. Wymyślili więc, że zajęcia z religii lub etyki mają być obowiązkowe. Minister Przemysław Czarnek, owładnięty manią reformowania wszystkiego, ochoczo przystał na apel dygnitarzy w sutannach. Co to oznacza? Że uczeń będzie musiał wybrać: Religia lub etyka. I koniec. A ponieważ w polskich realiach nauczanie etyki jest fikcją, ponieważ samorządy nie mają pieniędzy na zatrudnianie dodatkowych nauczycieli, zostają tylko lekcje religii. Ewentualnie – to też światła myśl kościelnych hierarchów – etyki może uczyć ksiądz, skoro przecież etyczne jest jedynie to, co chrześcijańskie. W praktyce zatem uczniowie mają mieć wybór: Lekcje religii jako religia lub lekcje religii nazywane etyką.

Zostawiając na boku absurd myślenia zakładającego, że uczniowie nie poradzą sobie w życiu bez wbijania im do głów encyklik Jana Pawła II, widać, że uczniowie w naszym kraju stali się elementem dealu słabnącej władzy świeckiej ze skompromitowaną tuszowaniem skandali pedofilskich władzą kościelną. Jaki będzie tego efekt? Jeszcze szybciej postępująca laicyzacja społeczeństwa i coraz to bardziej puste kościoły – jeszcze zanim wymrą nasi dziadkowie i rodzice.

Przymus jest najgorszym, co może się zdarzyć młodemu człowiekowi, który dopiero poznaje samego siebie i kształtuje swój charakter. Nawet najbardziej zbuntowanego nastolatka można byłoby przekonać do wielu rzeczy rozsądnych, gdyby przedstawiono mu racjonalną i uczciwą argumentację zamiast mówić, że tak, bo tak albo, że musi postępować tak, a nie inaczej, ponieważ inni tak postępują.

Wiele lat temu Jarosław Kaczyński powiedział, że droga do dechrystianizacji Polski wiedzie przez Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. Tak mi się to jakoś przypomniało – zupełnie nie wiem dlaczego…

Źródło: „Newsweek”

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie