Polityka i społeczeństwo

Chciał obnażyć pogardę opozycji, uderzył w TVP. Autorytet prawicy zaliczył pierwszorzędną wpadkę

Śmierć Jana Olszewskiego stała się dla niektórych okazją, aby ponownie wrócić do sporów o zdarzenia z lat 90-tych. Znany historyk, autorytet prawicy i dyżurny krytyk Lecha Wałęsy Sławomir Cenckiewicz postanowił przypomnieć wszystkim, z jakim “przemysłem pogardy” spotykał się były premier po słynnej “nocnej zmianie” 4 czerwca 1992 roku. Wpis ciężko było interpretować w oderwaniu od narracji prawicy, która wierzy, że obalono wówczas rękami polityczno-medialnego układu III RP jedyny propolski rząd przed czasami PiS. Historyk przypomniał program “Polskie zoo” – satyrę autorstwa Marcina Wolskiego, emitowaną na antenie TVP 1 w latach 1991-1994, gdzie bohaterem był także Jan Olszewski. Cenckiewicz wrzucił kadr z programu z komentarzem:

Szybko jednak profesorowi przypomniano, że, stojący za atakiem na Jana Olszewskiego, Marcin Wolski jest obecnie jednym z bardziej hołdujących władzy dziennikarzy Telewizji Publicznej. Pełni tam od 30 listopada 2018 funkcję dyrektora agencji kreacji rozrywki Telewizji Polskiej, a wcześniej był dyrektorem TVP 2 i szefem reakcji “W Tyle Wizji”.

https://twitter.com/Bart_Wielinski/status/1094165637524541440

Jakby tego było mało na jaw wyszło, że prace satyryczne Wolskiego dotykały także samego Lecha Kaczyńskiego… Obrażanie najwyższych autorytetów dobrej zmiany było do tej pory zbrodnia na prawicy niewybaczalną:

https://twitter.com/Bart_Wielinski/status/1094169545504407553

 

Sytuację łatwiej można zrozumieć biorąc pod uwagę, że sam program naśmiewał się z przedstawicieli różnych opcji politycznych, a Marcin Wolski, od wielu lat związany ze środowiskiem PiS, w latach 1992-95 był jeszcze członkiem Rady ds. Mediów przy prezydencie Lechu Wałęsie. Było to już w czasie, kiedy polityczne drogi byłego prezydenta i braci Kaczyńskich całkowicie się rozeszły.

Sprawa jest ciekawa, ponieważ pokazuje jak wielką fikcją jest cała wojna polsko-polska o dziedzictwo Solidarności. Nie ma patriotów i zdrajców, była zwykła walka interesów. Życiorys Marcina Wolskiego jak i wielu innych ludzi obozu władzy pokazuje, że nigdy nie było w Polsce głębokiego i fundamentalnego sporu politycznego o wartości, o którym dziś mówi obóz władzy. Sam prezes PiS był szefem Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy, a jego brat Lech Kaczyński był przecież zwolennikiem umowy okrągłostołowej. Tak długo jak interes polityków leżał we współpracy z Wałęsą, tak długo mit Solidarności nie był podawany. Kiedy jednak drogi okazały się rozbieżne, to okazało się, że po drugiej stronie są tylko zdrajcy i układy. Taka była przynajmniej publiczna narracja, ponieważ w kuluarach polityki, jak pokazuje Wolski, wciąż ewoluowały zawierane układy i ludzie cały czas potrafili zmieniać swoje polityczne barwy. Pokazał to także Jacek Kurski, autor “Nocnej Zmiany”, który w 2012 roku, krótkim okresie rozbratu z PiS, sam wytoczył najcięższe działa oskarżając Jarosława Kaczyńskiego o ciche sprzyjanie upadkowi rządu Olszewskiego, ponieważ premier zaczął się od braci uniezależniać:

Świat polityki lat 90-tych okazuje się bardzo zawiły i niemożliwy do ubrania jedynie w czarno-białe barwy. Powstają fantastyczne narracje historyczne w ustach polityków, choć większość wyborców oczekuje prostej odpowiedzi na skomplikowane problemy.

fot. wikimedia/VaGla

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie