Polityka i Społeczeństwo

Były pupil Macierewicza trafi przed sąd. Sam sobie zarzucił pętlę na szyję

Fot. Flickr

Bartłomiej M. stanie wkrótce przed sądem. Chodzi o sprzedaż wódki „Misiewiczówka” bez wymaganego zezwolenia.

Bartłomiej M., były asystent i pupil Antoniego Macierewicza, kilka lat temu był symbolem obłudy władzy PiS. Jego polityczna kariera załamała się pod naporem afer. W styczniu 2019 roku trafił do aresztu w wyniku śledztwa w sprawie niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez Polską Grupę Zbrojeniową SA.

Areszt opuścił po wpłaceniu 100 tys. zł poręczenia majątkowego. Wkrótce odnalazł się jako biznesmen i celebryta. Przedstawił światu własną markę wódki, „Misiewiczówkę”.

To prawdopodobnie jedyna wódka, która smakuje nawet wtedy, gdy nie jest schłodzona – zachęcał do zakupu producent. I to właśnie ten alkohol stał się przyczyną jego kolejnych problemów.

Okazało się, że M. sprzedawał swoją wódkę bez wymaganego zezwolenia. W maju tego roku akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy.

W okresie od 31 stycznia 2020 r. do 17 września 2020 r. na ogólnodostępnym profilu na portalu twitter.com i stronie internetowej www.misiewiczówka.pl publicznie reklamował wódkę „Misiewiczówka” poprzez zamieszczenie grafiki oraz opisu, w których rozpowszechniał nazwę producenta, znaki towarowe oraz symbole graficzne, służące popularyzowaniu znaków towarowych napoju alkoholowego – czytamy w akcie oskarżenia.

Sąd wyznaczył datę rozprawy Bartłomieja M. Były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej stanie przed sądem 3 lutego.

Źródło: WP

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie