Polityka i społeczeństwo

Były poseł PiS i Solidarnej Polski zatrzymany przez policję. Wyłudził prawie pół miliona z Kancelarii Sejmu

Do tej pory największą aferą z nielegalnym przywłaszczeniem sobie sejmowych pieniędzy była tzw. “afera madrycka”. Jesienią 2014 roku, ówcześni posłowie PiS, Adam Hofman, Mariusz Kamiński i Adam Rogacki wzięli z kasy Sejmu kilkanaście tysięcy złotych na podróż samochodami do Hiszpanii, a faktycznie polecieli tanimi liniami lotniczymi. 30 października polecieli do Madrytu na posiedzenie Komisji Zagadnień Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Po krótkim śledztwie dziennikarzy okazało się także, że posłowie prawie nie uczestniczyli w obradach. Hofman i Rogacki wcale nie pojawili się na sali, a Kamiński uczestniczył tylko w jednej z sesji. Politykom oczywiście włos z głowy nie spadł, bo prokuratura umorzyła śledztwo w ich sprawie.

Dziś jednak okazuje się, że te kilkanaście tysięcy, które “przytulili” Hofman et consortes, blednie przy wyczynie] byłego posła Prawa i Sprawiedliwości Tomasza G. Jak informuje poznańska Gazeta Wyborcza, w ostatnią środę, 12 grudnia policja zatrzymała polityka na oddziale neurologicznym w jednym ze szpitali.

– W prokuraturze postawiono mu sześć zarzutów. Dotyczą przekroczenia uprawnień posła RP oraz wyłudzenia z Kancelarii Sejmu 400 tys. zł. Z ustaleń śledztwa wynika, że Tomasz G. jako poseł pobierał pieniądze, które mu się nie należały, przedstawiał nierzetelne dokumenty finansowe – mówi „GW” rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

Co ciekawe, Kancelaria Sejmu nie zdawała sobie sprawy, że została oszukana i to nie ona wniosła o badanie sprawy nienależycie wypłaconych środków. Do obciążających byłego posła ustaleń doszli podczas działań operacyjnych policjanci z wydziału do zwalczenia przestępczości gospodarczej komendy miejskiej w Poznaniu. Prokuratura wnioskowała o areszt dla Tomasza G., jednak sąd się na to nie zgodził, decydując się na poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. złotych. 

Tomasz G. został posłem w 2005 r. i był nim przez trzy kadencje. Najpierw reprezentował Prawo i Sprawiedliwość, a potem Solidarną Polskę. Słynął z agresywnych kampanii plakatowych, dzięki którym zdobywał mandat także z dalekich miejsc na liście. W 2015 roku jednak mu się nie udało i z pewnością tego żałuje. Ostatnie trzy lata pokazały bowiem, że śledczy “swoich” nie ruszają, a Tomasz G. po prostu już do tego grona zaliczany nie jest. 

Źródło: Gazeta Wyborcza

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie