Butny Czarnek stawia żądania! Dał Tuskowi 14 dni, nie zgadniecie, czego oczkuje. „To będzie stanowisko…”

Przemysław Czarnek aktywnie lansuje się w roli kandydata na premiera. Tym razem stawia żądania Donaldowi Tuskowi. Dał premierowi 14 dni na przygotowanie projektu przepisów dot. wyjścia z ETS.

Czarnek daje Tuskowi… 14 dni

Przemysław Czarnek poczuł się ważny, odkąd Jarosław Kaczyński wybrał go na kandydata PiS na premiera. Od tamtej pory polityk PiS aktywnie się lansuje. Grzmi z mównicy sejmowej, organizuje konferencje i spotkania z wyborcami. Wszystkie te aktywności łączy punkt wspólny – ataki na rząd i Donalda Tuska. 

W poniedziałek Czarnek zażądał od władz, by Polska opuściła ETS. To unijny mechanizm wprowadzony, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. A wiadomo – jak coś jest unijne i ekologiczne, to dla PiS złe z urzędu. 

Czarnek grzmiał w sobotę, że polskie rodziny „są zabijane” przez wysokie rachunki za prąd, a przyczyną tego są głównie opłaty ETS. 

Decyzja brukselska o ETS-ie została niezgodnie z traktatami, nie jednomyślnie, a większością kwalifikowaną, jeszcze w czasie rządów Ewy Kopacz. Premier Beata Szydło zaskarżyła tę decyzję do TSUE. Ale Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok polityczny. Możecie sobie państwo dokończyć: TSUE-… – mówił, nawiązując do swojej ulubionej gry słownej, którą zapewne podsłuchał od jakiegoś przedszkolaka.

Ale to nie koniec. Czarnek zapowiedział przesłanie projektu przepisów w tej sprawie. Zażądał od władzy, by się tym zajęła i nawet dał termin.

Składam w Sejmie projekt uchwały. Pan premier Tusk lubi uchwały. To będzie stanowisko Sejmu, w którym premier Donald Tusk i jego rząd w ciągu 14 dni będzie zobowiązany do przedstawienia projektu przepisów, na mocy których Polska wyjdzie z ETS. Żądam od większości sejmowej podjęcia tej uchwały. Wyjście z ETS to obniżenie rachunków energii elektrycznej dla każdego Polaka o kilkadziesiąt procent – mówił wybraniec prezesa.

A panele zdejmie?

A co z panelami fotowoltaicznymi, które Czarnek ma na swoim dachu? Przyłapany, obiecał że je zdejmie, bo tak naprawdę wcale ich nie chce i nie lubi, został do instalacji zmuszony. Teraz trochę zmienił wersję: zdejmie panele, ale nie od razu.

Zdemontuję to świństwo, jak tylko mi się spłaci i jak tylko wyjdę z tego okresu, a w zasadzie wyjdzie moja żona, z tego okresu projektowego – powiedział. Czyli, znając PiS-owska logikę, nie zdejmie, ale będzie krytykował. 

Źródło: Onet

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Jedna odpowiedź na Butny Czarnek stawia żądania! Dał Tuskowi 14 dni, nie zgadniecie, czego oczkuje. „To będzie stanowisko…”

  1. Ja pisze:

    Już zapomnial dzban o elektrowni Ostrołęka, która była oczkiem w głowie pisuarów a skończyła się wyburzeniem i strata ok. 2 miljary zł. Zakute łby czego by nie lansowały to napewno wyjdzie na wielkie gu…..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *