Polityka i Społeczeństwo

Banaś wymarzył sobie system informatyczny za 30 mln złotych. To powód dymisji ważnego urzędnika NIK?

Nieoczekiwany zwrot akcji ws. dymisji Mariana Banasia. W co gra prezes NIK?
Flickr.com/KPRM

30 mln złotych – taki ma być koszt zakupu nowoczesnego systemu informatycznego dla NIK. Wątpliwości co do tej transakcji miały doprowadzić do dymisji jednego z jej najważniejszych urzędników.

O sprawie informuje Onet. Portal dowiedział się, że już w czerwcu Marian Banaś rozmawiał z dyrektorami w NIK o zakupie nowego informatycznego systemu do zarządzania instytucją. Projekt nazywa się „NIK 2.0. Wzmocnienie kontroli przez nowe technologie” i ma kosztować około 50 mln złotych. 30 mln to koszt zakupu systemów, 20 mln zostanie przeznaczone na ich utrzymanie. Sama NIK, w odpowiedz na pytania Onetu, twierdzi, że „wskazane kwoty nie korespondują ze stanem faktycznym”.

Plan Banasia wzbudził wątpliwości.

Wszyscy się zastanawiamy, po co te inwestycje, skoro już teraz prezes ma praktycznie online dostęp do wszystkich kontroli na bieżąco – powiedział Onetowi rozmówca z Najwyższej Izby Kontroli.

Jak dowiedział się portal, to właśnie wątpliwości w sprawie transakcji były jedną z przyczyn zdymisjonowania dyrektora generalnego NIK Andrzeja Stycznia. Miał on nie zgadzać się na tak duże wydatki. Banaś miał w rekacji złożyć do marszałek Sejmu wniosek o jego dymisję, który został przyjęty 7 sierpnia. Styczeń ma pozostać w NIK, ale na innym stanowisku.

Według informacji Onetu w NIK już powołano zespoły, których zadaniem jest „przeprowadzenie cyfrowej rewolucji”. Nad wdrożeniem systemów pracuje między innymi Janusz Pawelczyk, którego do NIK ściągnął syn Mariana Banasia. Pawelczyk miał trafić do Kolegium NIK, ale sejmowa komisja ds. kontroli państwowej negatywnie zaopiniowała jego kandydaturę. W komisji tej, warto dodać, większość ma PiS.

Między PiS a Banasiem od dawna trwa wojna. Jeszcze pod koniec zeszłego roku ówczesny marszałek Senatu Stanisław Karczewski mówił o Banasiu, że jest „człowiekiem kryształowym”. Dziś niewiele po tym zachwycie pozostało, a prezes NIK stał się jednym z największych wrogów obozu rządzącego.

Źródło: Onet

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie